24.06.2023

Jak oswoić kota? Podstawowe zasady oswajania dzikiego kota dorosłego i kociaka

author-avatar.svg

Koty.pl

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Wypatrzyłeś na podwórku dzikuska? Zastanawiasz się, czy odnalazłby się w domu? Jak oswoić kota, który całe życie spędził na wolności? Sprawdź, jak można oswoić małego kociaka i na czym polega socjalizacja kota ze schroniska.

jak oswoić kota

fot. Shutterstock

Nie wszystkie koty przychodzą na świat w przyjaznym otoczeniu, wśród ludzi, którzy otaczają je troską. W dobrych hodowlach kocięta już od pierwszych dni są oswajane z obecnością ludzi, więc naturalne dla nich jest, że człowiek nie tylko nie stanowi zagrożenia, ale jest częścią ich świata i przyjacielem. Większość dachowców jednak przychodzi na świat zupełnie przypadkiem – nierzadko w brudnych komórkach czy na podwórkach – a człowiek to dla nich groźny wróg, przed którym trzeba uciekać. Zwłaszcza jeśli ich doświadczenia z ludźmi są bolesne i przykre. Kocięta pozbawione pozytywnych skojarzeń i możliwości obcowania z ludźmi nie mają szansy się oswoić. Często takie małe dzikuski trafiają do schronisk czy domów tymczasowych i wtedy pojawia się pytanie – jak oswoić kociaka? W jaki sposób zrobić z nich nakolankowe mruczki? I czy w ogóle da się przyzwyczaić dużego kota z ulicy do mieszkania w domu?

Pierwsze dni kota w nowym domu

Dla kota, który całe swoje życie spędził w zupełnie innym od twojego mieszkania otoczeniu,  pierwsze dni będą bardzo trudne. Nowe dźwięki, zapachy, zupełnie nieznany dla niego świat będzie na początku wydawał mu się nieprzyjaznym miejscem.

przestraszony dziki kociak-min.jpg
fot. Shutterstock

Do tego bliski kontakt z człowiekiem, którego do tej pory unikał… Ludzie wzbudzają ogromny lęk wśród dzikich zwierząt, nierzadko przecież szczują koty psami, przeganiają je z piwnic, ogródków, straszą. Nie jesteśmy zatem pozytywnym skojarzeniem dla kotów żyjących na wolności i przesyłamy jasny komunikat – naszego gatunku należy bać się jak ognia i lepiej trzymać się z daleka!

Przy braku możliwości ucieczki z tego „nieprzyjaznego otoczenia” pozostaje tylko jedno – schować się. I na to powinieneś się przygotować. Mały dzikusek będzie za wszelką cenę starał się zniknąć ci z oczu. Prawdopodobnie, jeśli zabierzesz dzikuska do mieszkania i puścisz go luzem, schowa się gdzieś i tyle będziesz go widzieć. Otoczenie będzie zwiedzał nocą lub kiedy ciebie nie będzie w polu jego widzenia – i na pewno będzie próbował znaleźć drogę ucieczki.

dziki kot się boi-min.jpg
fot. Shutterstock

Taki kot może jeszcze nie potrafić korzystać z kuwety, dodatkowo zaś stres, w jakim się znajduje, może spowodować, że będzie załatwiał się w miejscach zupełnie do tego nieprzeznaczonych.

Jak oswoić kota? Podstawowe zasady

Nieufnego dzikuska można oswoić, wymaga to jednak czasu i cierpliwości. O wiele łatwiej jest oswoić małego kociaka niż dorosłego kota. Doświadczenie mówi, że najlepiej procesowi socjalizacji z człowiekiem podlegają kocięta do ukończenia 3. miesiąca życia. Oswoić można i starsze kociaki, w tym wypadku oswajanie kota to trudny proces.

jak oswajać kota-min.jpg
fot. Shutterstock

Według mnie oswajanie dorosłych wolno żyjących kotów jest po prostu bezsensowne, choć oczywiście zdarzają się przypadki, w których takie działanie jest zasadne. Dobrym pomysłem może być na przykład w przypadku zwierząt z nieuleczalnymi chorobami lub niepełnosprawnościami. Zabranie kota do domu, oswojenie i znalezienie domu może być jedynym sposobem uchronienia go przed szybką śmiercią.

Zorganizuj małe pomieszczenie

Im mniejsza powierzchnia, tym większy sukces w socjalizacji. Im większa przestrzeń, tym mniejszy twój kontakt z kotem i możliwość pozytywnego wpływania na wzajemne relacje, a także brak kontroli nad zachowaniem kociaka, a co za tym idzie – brak możliwości oswojenia. To także doskonały sposób na naukę czystości – bo kot jest zwierzęciem bardzo czystym, nie będzie chciał mieszkać w otoczeniu swoich własnych kup piętrzących się, gdzie popadnie. Nawet kot-dzikusek bardzo szybko załapie, do czego służy kuweta.

oswojenie kota-min.jpg
fot. Shutterstock

Małe pomieszczenie to może być na przykład łazienka, transporter lub klatka typu kennel – czyli metalowa klatka dla psów. Jest ona na tyle duża, by zmieścić w niej kuwetę, legowisko, miski i pozostaje jeszcze trochę miejsca na plac zabaw. Pamiętam, kiedy pierwszy raz oswajałam dzikie kocięta i kiedy moja pani doktor powiedziała mi o klatce, miałam łzy w oczach. Wyobrażałam sobie, jaką krzywdę zrobię kotu, który do tej pory biegał wolno. Bardzo się jednak myliłam – dla małego dzikuska klatka to po prostu bezpieczny azyl. Szybko będzie w stanie go poznać i poczuć się w nim dobrze.

Pozwól kotu się schować

Klatkę bądź pomieszczenie, w którym zamieszka tymczasowo na czas socjalizacji dzikusek, trzeba odpowiednio przygotować. Jeśli w twoim mieszkaniu nie ma pomieszczenia bez zakamarków, w których mógłby skryć się kot, wybierz oswajanie klatkowe. Jeśli decydujesz się na „oswajalnię” przeznaczyć pomieszczenie – zadbaj, by nie miało ono takich miejsc, w których kot będzie mógł się schować, a ty nie będziesz mieć tam swobodnego dostępu.

W klatce umieść legowisko. Idealnie, by była to zadaszona kocia budka, w której dzikusek zyska trochę intymności. Jeśli takiej nie posiadasz, wystarczy zwykle kartonowe pudełko, w którym wytniesz otwór do wchodzenia i wymościsz miękkim kocykiem. Kocie legowisko musi być miękkie i przytulne. Postaw odkrytą kuwetę – najlepiej z bentonitowym żwirkiem lub zwykłym piaskiem – wynalazki typu żwirek drewniany, silikon zostaw sobie na później. Na razie ma to być jak najbardziej naturalne środowisko do załatwiania kocich potrzeb fizjologicznych. Jeszcze tylko miejsce na miski z jedzeniem i wodą – oddalone od kociego wc – i w zasadzie gotowe.

dziki kot się chowa-min.jpg
fot. Shutterstock

Zapewnij kotu spokój

Przez pierwsze 2-3 dni kota w domu pozwól mu oswoić się z otoczeniem. Niech pozna „wystrój” klatki, zapozna się z posłaniem, kuwetą, nowymi zapachami i zaakceptuje nowe miejsce jako swój azyl. Przez ten czas nie niepokój kota, nie zbliżaj się co chwilę do klatki. Udawaj po prostu, że kota nie ma. Zajmij się sobą i zwykłym życiem domu.

Otwieraj klatkę tylko po to, by sprzątnąć kuwetę, dać kotu jeść i wymienić miskę z wodą. Powstrzymaj się od dotykania zwierzęcia i prób kontaktu bezpośredniego – to niepotrzebny stres dla kociaka i może spowolnić proces oswajania. Kot musi ci zaufać, dopiero wtedy możesz go dotknąć. Najlepiej przez pierwsze dni ignoruj nowego przybysza. Jeśli w domu są dzieci, powiedz im, w jaki sposób mają się zachowywać, osłoń część klatki kocem, wytłumacz dzieciom jakie to ważne, by nie podchodziły do klatki i nie niepokoiły kota, a także by zachowywały się cicho i spokojnie w jej pobliżu.

Buduj zaufanie i oswajaj

Kiedy kot oswoi się z nowymi warunkami, możesz zacząć nawiązywać bezpośredni kontakt. Są dwie szkoły – jedna mówi, by kontakt ten nawiązywać stopniowo, powoli zmniejszając dystans, nie robiąc niczego na siłę i wbrew zwierzęciu. Druga natomiast wręcz przeciwnie – by oswoić małego kotka poprzez branie na siłę na ręce i przyzwyczajanie do dotyku. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. Ważne, by obserwować zwierzę i dopasować sposób postępowania do charakteru kota.

Małe kocięta bierz na ręce pomimo ich sprzeciwu, ale rób to bardzo delikatnie, głaszcz je po całym ciele i odkładaj po kilkunastu minutach. Kiedy je odłożysz, od razu poczęstuj czymś smakowitym, w ten sposób utrwalisz pozytywne skojarzenia: zbliżający się człowiek = przyjemność. Możesz spróbować naśladować sposób, w jaki kocia mama myje futerko maluchów. Świetnie sprawdzi się tutaj mokra chusteczka dla niemowląt zawinięta na palcu, którą pogłaszczesz kotka, naśladując koci język. Po kilku takich seansach kociak powinien rozluźniać się pod wpływem twojego dotyku.

agresywny dziki kot-min.jpg
fot. Shutterstock

Zdarzyć się jednak może, że dziki kociak będzie przejawiać zachowania agresywne. Przyczyną gryzienia i drapania jest oczywiście strach. Jeśli zwierzak broni się zębami lub pazurami, lepszym sposobem przyzwyczajania kota do kontaktu będzie stopniowe oswajanie bez brania na ręce. Możesz zrobić to tylko zachowując spokój i cierpliwość.

Karmienie z ręki i zabawa

Niezależnie od wybranej metody, postaw na jedzenie – to znacznie przyspieszy oswajanie małego kotka. Mało który kot oprze się pokusie pysznej, pachnącej przekąski. Dziel przysmaki na małe kawałeczki tak, by zwierzak widział, że to twoje ręce są odpowiedzialne za dostarczenie smakołyków – podawaj kotu mięsko i kładź obok niego. Dąż do zmniejszenia dystansu i tego, by kot chwytał kawałki z twojej dłoni. Kiedy będzie pobierał już karmę z ręki – pomalutku głaszcz go, ocieraj rękę o niego i dotykaj.

jak oswoić kota dzikiego-min.jpg
fot. Shutterstock

Maluszki możesz także kusić zabawą. Kociaki uwielbiają harce. Możesz skonstruować lub kupić wędkę dla kota, lub piórka na patyku. W zabawie koty zapominają o strachu. Przy oswajaniu możesz także wspomóc się preparatami zawierającymi kocie feromony policzkowe. Środki takie działają kojąco na zwierzę, zmniejszają stres i przyspieszają oswajanie. Nigdy nie zachowuj się głośno, przemawiaj do kota spokojnym tonem, nie krzycz, nie śmiej się zbyt głośno, bądź zrelaksowany.

Najważniejsze, by praca z kotem odbywała się regularnie i dosyć często. O wiele lepszy efekt dadzą kilkunastominutowe zabawy, pieszczoty i karmienie, jeśli powtórzysz je kilka razy w ciągu doby, niż kiedy poświęcisz pupilowi nawet godzinę dziennie, ale tylko raz.

Czy zawsze da się oswoić dorosłego kota?

Zaakceptuj fakt, że nie każdego dzikiego kota można oswoić. Nie wszystkie koty staną się też nakolankowymi mruczkami. Niektóre koty na zawsze pozostaną lękliwe, zwłaszcza jeśli ich wcześniejsze doświadczenia z ludźmi były silnie stresujące. Takim kotom potrzebny jest po prostu czas, miłość i święty spokój.

socjalizacja kota z ulicy-min.jpg
fot. Shutterstock

Sama mam kotkę, która zaufała nam dopiero po około roku. Do tej pory boi się obcych i unika kontaktu z ludźmi, którzy nas odwiedzają. Nie przeszkadza jej to jednak w pakowaniu się nam na kolana. Potrzebowała po prostu czasu i spokoju, by w końcu zaufać ludzkiemu gatunkowi.

Bądź cierpliwy i nie bój się szukać pomocy

Gdy jednak chowanie się i reakcje wycofania trwają przez miesiąc lub dwa, a powyższe porady mimo wszystko nie dają odpowiedzi na pytanie, jak oswoić kota, poradź się behawiorysty. I zastanów, czy nie lepiej będzie dla kota, by wiosną wrócił do życia kota wychodzącego, lub raczej – dochodzącego (do posiłków i ciebie). Może trzeba będzie poszukać mu domu na wsi lub domu typowo wychodzącego? Oswojenie ma sens, gdy w efekcie kot jest szczęśliwy – czytaj zdrowy, zrelaksowany, nie choruje. Wieczny stres i strach prędzej czy później mogą skończyć się poważną chorobą. Stres czasem zabija.

Pamiętaj też, że raz oswojonego kota nie wolno wyrzucać na dwór. On już poznał, co znaczy pełna miseczka z jedzeniem, ciepło, przestał się bać – ludzi, hałasów, przestał walczyć o posiłki, stał się obcy dla kotów piwnicznych. Powrót na pełną tzw. wolność (do piwnicy, na podwórko), będzie dla niego wyrokiem śmierci – może sobie już nie poradzić na wolności.

oswajanie kociaków z ulicy-min.jpg
fot. Shutterstock

Dlatego, zanim podejmiesz się trudów oswajania kota dzikiego, zastanów się kilka razy, czy na pewno tego chcesz. I czy kot tego właśnie chce i potrzebuje. Wraz z oswojeniem, bierzesz na siebie odpowiedzialność za zwierzę, które ci zaufało.

Lew, tygrys, gepard – czy można oswoić dzikiego kota?

Mimo iż na ogół kotowate mają bardzo podobne geny, to różnią się strukturą społeczną i zwyczajami. Są gatunki stadne – jak lew oraz samotnicy – jak tygrys, łączący się w pary tylko w okresie rozrodczym. Czy da się jednak udomowić dzikiego kota?

Stephen O’Brien z National Cancer Institute twierdzi, iż jeden z gatunków kotów miał „wariancję genetyczną”, która sprawiła, że zwierzęta zaczęły zbliżać się do ludzi i trzymać blisko gospodarstw, a człowiek wykorzystał kocie zdolności łowieckie do ochrony własnych spiżarni. W zamian koty otrzymywały ciepło i stały dostęp do pożywienia. Relacja z korzyścią dla obu stron.

udomowienie dzikiego kota-min.jpg
fot. Shutterstock

Pewne światło na proces udomawiania dzikich zwierząt rzuca Jared Diamond, amerykański biolog, geograf, fizjolog i popularyzator nauki. Według Diamonda, istnieje sześć warunków koniecznych do udanego udomowienia:

  • zwierzęta muszą być łatwe do karmienia,
  • muszą rosnąć i dojrzewać w tempie, które z ekonomicznego punktu widzenia jest opłacalne dla człowieka,
  • powinny dobrze rozmnażać się w niewoli,
  • muszą być nieagresywne wobec człowieka,
  • nie powinny być podatne na stres i strach,
  • struktura społeczna gatunku musi być silna.

Tysiące lat temu wszystkie te warunki spełnił jeden gatunek kota – Felis catus. Według obecnej wiedzy, proces udomawiania rozpoczął się ok. 12 tysięcy lat temu. I trwa po dziś dzień – jeszcze się nie skończył.

Próby udomawiania dzikich gatunków kotowatych wielokrotnie miały miejsce w historii człowieka. W Egipcie faraonów powszechnym zwyczajem było trzymanie oswojonych gepardów, które służyły jako zwierzęta gończe podczas polowań, do towarzystwa, a także były symbolem prestiżu swoich właścicieli i ich pozycji społecznej. „Domowe” gepardy widywał Marco Polo na dworach cesarzy mongolskich. Oswajano młode kociaki, zabierane od matek i karmione od wczesnego dzieciństwa przez człowieka.

oswojenie dzikiego kota-min.jpg
fot. Shutterstock

Kluczowy był – i pozostaje nadal – czynnik czasu: najłatwiej oswoić kota przez pierwsze miesiące jego życia, przy stałej obecności człowieka i braku wzorca dzikiego rodzica/opiekuna. Dużą rolę odgrywają też osobnicze cechy charakteru. Pomocny bywa… zapach odpowiednich perfum.

Gepardy są wyjątkowe – szybko się uczą, a także oswajają, są bardzo łagodne, przywiązują się do opiekuna. Istnieje jednak jeden bardzo ważny czynnik ograniczający hodowlę – gepardy wyjątkowo źle znoszą życie w niewoli i trudno się rozmnażają w sztucznych warunkach. Są też bardzo wrażliwe na czynniki środowiskowe i podatne na choroby. Te piękne zwierzęta podlegają ścisłej ochronie, są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. A jednak nadal trwa nielegalny proceder wywożenia małych gepardów z Afryki. Trafiają do posiadłości bogaczy. Transport przeżywa zaledwie 3 na 10 osobników. Podsumowując, oswajanie nie wyszło gepardom na dobre.

baner zachowanie
Pierwsza publikacja: 18.06.2023

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty.pl

Koty.pl to portal tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Zobacz powiązane artykuły

08.02.2024

Koci smutek. Jak rozpoznać zły nastrój u kota?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Koci smutek niejedno ma oblicze… Zły nastrój u kota może przejawiać się na wiele różnych sposobów. Warto wiedzieć, na czym one polegają i kiedy zwrócić uwagę na nietypowe zachowanie mruczka.

zły nastrój u kota

undefined

04.02.2024

Kot non stop biega po domu. Czy jest się o co martwić?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Siedzisz sobie spokojnie, a tu nagle twój mruczek pojawia się znikąd i miota po domu jak szalony. Czy kot z nadwyżką energii to powód do niepokoju?

kot z nadwyżką energii

undefined

02.02.2024

Dlaczego kot posikuje w domu i co można z tym zrobić?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Żółte ślady na firance? Mokra plama na fotelu lub w pościeli? A może kałuża moczu tuż obok kuwety? Wbrew obiegowym opiniom problemy z zachowaniem czystości przez pupila nie są umotywowane złośliwością! Sprawdź z nami, dlaczego kot posikuje w domu – i jak temu zaradzić!

kot posikuje w domu

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się