10.01.2022

Usuwanie kotom pazurów – bestialski zabieg, który niszczy im życie

Nikoletta Parchimowicz

Nikoletta Parchimowicz

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Usuwanie pazurów u kota jest okrutne, bolesne, bestialskie. Wprost nieludzkie. Niesie za sobą trwałe i szkodliwe konsekwencje zdrowotne oraz psychiczne. Świat walczy, by zaprzestać i oficjalnie zakazać tych okrutnych praktyk.

usuwanie kotom pazurów

fot. Shutterstock

Usuwanie kotom pazurów to nie tylko brutalny zabieg chirurgiczny prowadzący do trwałego okaleczenia zwierzęcia. To operacja, która pozbawia kociaka możliwości realizowania swoich podstawowych potrzeb. To zabieg, który funduje masę bólu, cierpienia, problemów ze zdrowiem, z poruszaniem się, ale również ogrom kłopotów psychicznych, a co za tym idzie – problemów behawioralnych.

Usuwać pazury? Nie, kot musi drapać!

Kot rodzi się z pazurami i spełniają one bardzo ważną rolę w jego życiu. Służą mu przede wszystkim do drapania. Spełniają również ważną rolę w dbaniu o higienę, rolę obronną. Ułatwiają także poruszanie się, zarówno po powierzchniach pionowych, jak i poziomych. Wróćmy jednak do drapania, bo to ono doprowadza wielu kocich opiekunów do złości i jest przyczyną wykonywania zabiegu usuwania pazurów. Tymczasem drapanie różnych powierzchni jest dla kotowatych naturalne i instynktowne. To zachowanie odziedziczone po przodkach i nie da się kota go oduczyć. Nawet nie powinno się tego robić. Dlaczego? Bo kot, który drapie, to normalny i szczęśliwy kot.

Wymieńmy zadania, jakie spełnia drapanie:

  • pozwala pozbyć się zużytej warstwy pazurków i utrzymać ten ważny narząd w dobrej formie;
  • dzięki drapaniu kot rozciąga mięśnie;
  • podczas używania pazurków z poduszeczek łapek wydziela się zapach, który pozostawiony na przedmiotach jest informacją dla innych: tu mieszka kot. Odpowiada zatem za jedną z najważniejszych dla mruczka czynności – oznaczenia własnego terytorium.

A to jeszcze nie wszystko! Poprzez drapanie koty wyrażają również swoje emocje: podekscytowanie, radość, strach, niepokój. To zatem jeden z elementów kociej mowy.

Bestialska operacja

Ta okaleczająca operacja jest wykonywana kotom najczęściej w celu uchronienia sofy, dywanu czy zasłonki. Nie polega ona jednak jedynie na pozbawieniu zwierzęcia pazurów. Tak naprawdę wykonuje się usunięcie odcinka kości przyczepionego do pazura. Zabieg ten obejmuje zatem amputację niewielkiej części łapki, wraz z więzadłami i ścięgnami. Uszkadza i niszczy nerwy czuciowe i ruchowe. Te nie naprawiają się i nie odrastają.

emiteo

Niestety większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że podczas tej operacji usuwa się kość – nie tylko pazur. Na szczęście w Polsce podobne praktyki są zakazane, jednak nie wszędzie na świecie udało się wprowadzić zbliżone regulacje prawne. W Europie usuwanie pazurków u kota jest patologią, wyjątkiem są Włochy, gdzie jest to prawnie dozwolone. Największa batalia trwa w USA. Liczba okaleczanych tam kotów rocznie przyprawia o zawrót głowy. Usuwanie kotom pazurów do niedawna było rutynowym zabiegiem. I do dziś jest wykonywane w niektórych stanach bądź miastach. A przypominamy, że w Stanach Zjednoczonych koty stanowią najpopularniejszą grupę zwierząt domowych i żyje tu najwięcej udomowionych kotów na świecie. Pojawiła się jednak nadzieja – od pewnego czasu rośnie liczba stanów, które decydują się na zmianę prawa i wciągają usuwanie pazurów na listę przestępstw.

Usuwanie kotom pazurów – trwałe okaleczenie

To oczywiste, że koty po takim zabiegu zostają okaleczone na zawsze. Niektóre zwierzaki będą miały natychmiastowe komplikacje. W przypadku innych może upłynąć wiele miesięcy lub lat, zanim szkodliwe skutki zabiegu się ujawnią.

Usuwanie kotom pazurów może prowadzić do trwałej kulawizny, zapalenia stawów i innych długotrwałych komplikacji fizycznych oraz behawioralnych. Ból, krwawienie, uszkodzenie nerwu, zwiększone ryzyko infekcji i zakażeń ropnych to tylko niektóre z możliwych konsekwencji. Usunięcie pazurów ma również katastrofalny wpływ na utrzymanie równowagi i siłę mięśniową ramion, pleców, a także nóg. Zabieg powoduje również zmianę sposobu chodzenia kota i wpływa na jego postawę. Ten staje się bezbronny i traci możliwość samoobrony – to w oczywisty sposób negatywnie wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa.

Psychiczne konsekwencje

Kot poddany takiemu zabiegowi ucierpi nie tylko fizycznie, lecz także psychicznie. Po amputacji mruczkowi będzie towarzyszyć stały ból. Każdy krok może zacząć stanowić dla niego wyzwanie. Permanentne cierpienie bardzo szybko odbije się na zachowaniu. Unikanie jedzenia, zaprzestanie załatwiania się w kuwecie, apatia, depresja – to najlżejsze konsekwencje, jakie mogą spotkać kota i jego opiekuna. Problemy behawioralne mogą prowadzić również do agresji, a także niewyobrażalnej frustracji spowodowanej brakiem możliwości realizowania swoich podstawowych potrzeb w zakresie drapania. Kot nie traci przecież instynktu, ale narzędzie do jego realizacji. Takie mruczki nierzadko kończą w schronisku bądź są poddawane eutanazji.

Ważne!

Usuwanie kotom pazurów to pozbawienie ich możliwości bycia sobą! Jeśli nie chcesz mieć mruczka z pazurkami, to nie powinieneś mieć go w ogóle! Nie ma i nigdy nie powinno być zgody na tak głębokie upośledzanie zwierzęcia dla własnej wygody. Pozbawiając te zwierzaki pazurów, skazujemy je na traumę związaną z niemożliwością naturalnego zachowywania się. W Polsce na szczęście całkowite usuwanie pazurów jest zakazane i niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt.

Usuwanie kotom pazurów to cierpienie

Usuwanie kotom pazurów to bestialski zabieg, który powinien zostać zakazany na całym świecie. Zostaje przeprowadzony jedynie z egoistycznych ludzkich pobudek, a sprowadza na zwierzęta ogromne cierpienie. Na takiej operacji nikt nie wygrywa. Fizyczny ból mruczka bardzo szybko przenosi się na jego psychikę. Nieszczęśliwy kot to dla opiekuna większy problem niż podrapane meble. By zniwelować konsekwencje kociego drapania, należy regularnie przycinać pazurki zwierzakowi i zaoferować mu drapaki poziome i pionowe. To jedyne słuszne rozwiązanie.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

Podziel się tym artykułem:

Nikoletta Parchimowicz
Nikoletta Parchimowicz

Miłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s