Czy można pomóc kotu cierpiącemu na chorobę sierocą?

Choroba sieroca u kota to nie mit – to zaburzenie może dotykać te piękne zwierzęta tak samo, jak ludzi. Jakie są jego przyczyny, jak rozpoznać objawy i wreszcie, czy i jak można pomóc cierpiącemu na nią mruczkowi?

Choroba sieroca u kota – przyczyny

Na chorobę sierocą cierpią w przeważającej większości koty zbyt wcześnie zabrane od matki. Dla prawidłowego rozwoju kociaka i zaspokojenia jego psychicznych potrzeb (czyli przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i bliskości), należy zadbać o to, by nie oddzielać go od mamy do ukończenia 12. tygodnia życia. Oczywiście nie każdy kociak, rozpoczynający zbyt wcześnie samodzielne życie, zostanie dotknięty chorobą sierocą, jednak zbyt wczesne odebranie go mamie znacznie podnosi ryzyko wystąpienia zaburzenia. Choroba może dotknąć także po prostu bardziej wrażliwe koty, o zwiększonej potrzebie kontaktu i potrzebach socjalnych, a także te, które przeszły silny uraz psychiczny lub stres.

Choroba sieroca u kota – objawy

Kot cierpiący na chorobę sierocą zwykle „nałogowo” ssie lub przeżuwa tkaniny (np. poduszki, kocyki, ubrania), a bywa, że także szyję, rękę (a czasem ucho!) opiekuna. Mocno się przy tym ślini i ugniata łapkami to, co akurat się pod nimi znajduje. Dzięki temu uspokaja się i czuje się bezpieczniej. Malutkie kociaki, ssąc sutek matki podczas karmienia, także ugniatają jej brzuch, dlatego futrzak cierpiący na chorobę sierocą mimowolnie powtarza te odruchy. Czasem koty wyrastają z zaburzenia – im są starsze, tym mniej u nich takich zachowań. Bywa jednak, że do końca życia borykają się z tego typu dolegliwościami.

choroba sieroca u kota
fot. Shutterstock

Uwaga: należy odróżnić chorobę sierocą od… zwykłego zadowolenia z życia. Odruch ugniatania łapkami jest całkowicie naturalny dla pupila, który czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Jednak w odróżnieniu od zaburzeń występujących podczas choroby sierocej, radosny futrzak nie ślini się obficie przy ugniataniu i nie powtarza swoich zachowań zbyt często czy wręcz kompulsywnie.

Co możesz zrobić, by pomóc kotu dotkniętemu chorobą sierocą?

Czy kotek z zaburzeniami charakterystycznymi dla choroby sierocej jest nieszczęśliwy? Opiekunowie często zadają sobie to pytanie. Trudno jednoznacznie na nie odpowiedzieć – przecież poza wskazanymi wyżej objawami pupil ma apetyt, biega, bawi się, jednym słowem – zachowuje się całkowicie normalnie! Jak zatem możesz pomóc swojemu kotu?

  • Odwracaj jego uwagę, gdy tylko widzisz, że zaczyna uganiać i ssać
  • Baw się z nim jak najwięcej, głaszcz, przytulaj (jeśli to lubi) i poświęcaj mu dużo uwagi
  • Okazuj miłość i przywiązanie – futrzak naprawdę to poczuje!

Warto także rozważyć adopcję drugiego kota, jeśli masz taką możliwość – to często pomaga mruczkom o zwiększonych potrzebach socjalnych. Jeżeli kociak ssie przedmioty, które może połknąć – uważaj! Proces odzwyczajania go od „ciumkania” (czyli konsekwentne odwracanie jego uwagi) może trochę potrwać. W międzyczasie podsuwaj mu bezpieczne tkaniny, do których może się przytulić, na przykład polar.

Problem staje się bardziej skomplikowany, jeśli kociak ssie samego siebie. Choć rzadko, gdy w grę wchodzi choroba sieroca u kota, zdarzają się i takie sytuacje. Jest to zachowanie mające daleko idące konsekwencje – przede wszystkim dlatego, że pupil może zacząć cierpieć na utratę sierści. Należy wówczas poradzić się weterynarza. Podpytaj także o możliwość użycia specjalnych kocich feromonów. Pamiętaj również, że zawsze możesz poprosić o konsultację behawiorystę – na pewno podpowie ci, jak pomagać pupilowi.

Czy spotkaliście się kiedyś z chorobą sierocą u kotów? A może macie futrzaka, który na nią cierpi? Jak sobie z tym radzicie? Dajcie znać w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak