badanie kota w lecznicy

Na topie

Rak u kota. Czy nowotwór to już wyrok?

Czy koty chorują na nowotwory? Tak. Czy można zapobiec zmianom? Oczywiście. Rak u kota - czy i jak można go leczyć?

Rak u kota to poważna sprawa. Najczęściej spotykane nowotwory u kotów to nowotwór listwy mlecznej, mięsak poszczepienny i chłoniaki. Dwa pierwsze to niestety najczęściej zmiany złośliwe, prowadzące szybko do przerzutów, zbyt późno wykryte, gdzie nawet zabieg chirurgiczny nie uratuje życia zwierzęcia. Jak im zapobiegać? Nie ma nic lepszego niż profilaktyka: badania okresowe kotów, szczepienia nie za często i tylko te potrzebne, szybka reakcja i szybkie podjęcie leczenia w przypadku podejrzenia zmian o charakterze rakowym oraz – sterylizacja kotek.

Rak listwy mlecznej

Najlepiej jest zapobiegać rozwojowi raka listwy mlecznej, czyli – sterylizować kotki i nie stosować antykoncepcji hormonalnej. Ideałem jest sterylizacja wykonana jeszcze przed pierwszą rujką – wówczas praktycznie do zera spada ryzyko zachorowania kota na raka sutka. Znane są przypadki, gdy nawet jednorazowe podanie zastrzyku hormonalnego zaskutkowało rozwojem nowotworu. Dawki hormonów podawane w tygodniowych lub półrocznych dawkach w celach antykoncepcyjnych są prawdziwymi bombami. Starsze niesterylizowane kotki też są bardziej zagrożone rozwojem raka sutka.

rak u kota
fot. Shutterstock

Co robić, gdy guzy na sutkach już występują? Ratunkiem może być natychmiastowy zabieg usunięcia całej (albo obu) listwy mlecznej ze sporym zapasem zdrowej tkanki. Niestety w tym stadium bardzo często komórki rakowe są już rozsiane po całym organizmie. Nowotwory sutka są zmianami bardzo złośliwymi. Wybitnie szybko dają przerzuty do płuc, w miesiąc-kilka miesięcy po radykalnej mastektomii kot zaczyna szybko się męczyć, pojawią się rosnące szybko problemy z oddychaniem – to właśnie efekt przerzutów, niszczących płuca i w sposób postępujący zmniejszający ich powierzchnię. Kot zaczyna się dusić. Na tym etapie niewiele można pomóc, poza leczeniem paliatywnym i wyczuciem momentu, gdy „to już”, gdy dalsze czekanie oznacza śmierć przez uduszenie, a jedyna pomoc dla kota to eutanazja.

Czy to przekonało was, że zabieg sterylizacji to nie fanaberia ale konieczność, nawet jeśli kotka nigdy nie wychodzi z domu i nie ma niekastrowanych kocurów do towarzystwa? Mamy nadzieję, że tak.

Mięsak poszczepienny/poiniekcyjny

Drugi rak u kota pod względem częstości występowania to mięsak poszczepienny, zwany też mięsakiem poiniekcyjnym. Większość z mięsaków poiniekcyjnych to niestety także zmiany bardzo złośliwe. Mogą rozwinąć się po niektórych rodzajach szczepień, np. przeciw wściekliźnie czy białaczce (szczepionką z adjuwantem), ale znane są przypadki, gdy zapoczątkowały je inne częste wkłucia igłami a nawet czipowanie (jeden odnotowany przypadek). To dlatego zaleca się szczepienia nie w kark, ale w kończynę tylną – w razie rozwoju guzka, łatwiej jest usunąć samą zmianę lub amputować łapę niż usuwać płat skóry i mięśni z karku. Dlatego też obecnie nie zaleca się zbyt częstych szczepień czy też niepotrzebnego szczepienia kotów niewychodzących przeciw wściekliźnie czy kociej białaczce wirusowej.

szczepienie kociaka
fot. Shutterstock

Postępowaniem z wyboru w przypadku mięsaków jest jak najszybsze chirurgiczne usunięcie zmiany ze sporym zapasem zdrowej tkanki, zbadanie histopatologiczne wycinka pod kątem złośliwości, plus dalsze okresowe badania, czy nie pojawiają się wznowy. Im szybciej nastąpi usunięcie zmiany, tym większa szansa na zdrowie pupila. Istotny jest czas i radykalność zabiegu. Przerzuty, jeśli się pojawią, podobnie jak w raku sutka obejmują płuca – kot zaczyna się dusić.

Chłoniak

Chłoniak lub chłoniakomięsak jest chorobą nowotworową układu limfoidalnego, która pierwotnie atakuje węzły chłonne i/lub narządy wewnętrzne, takie jak wątroba i śledziona. Nie stwierdzono skłonności rasowych u kotów w kierunku rozwoju tego nowotworu. U kotów zakażonych wirusem białaczki kociej (serologicznie „dodatnich”) chłoniak pojawia się w wieku 3-5 lat, natomiast u zwierząt wolnych od białaczki (serologicznie „ujemnych”) – w wieku 7-10 lat.

Klasyfikacja chłoniaków ze względu na przyczynę

  • przyczyna wirusowa – chłoniak białaczko-pochodny – występuje u kotów zakażonych wirusem białaczki
  • przyczyna genetyczna
  • karcinogeny – pewne czynniki chemiczne, fizyczne i wirusowe mogą wpływać na wystąpienie chłoniaka.

Klasyfikacja chłoniaków w zależności od umiejscowienia

  • postać rozsiana (wieloogniskowa). Najczęściej spotykana forma u psów. Uogólnione powiększenie węzłów chłonnych. Pozostałe objawy są niespecyficzne – brak apetytu, spadek masy ciała, zwiększone pragnienie i oddawanie moczu, apatia. Często stwierdza się powiększenie wątroby i śledziony.
  • postać pokarmowa. Objawy – wymioty, biegunka, spadek masy ciała, apatia.
  • postać śródpiersiowa. Objawy ze strony układu oddechowego, obrzęki obwodowych części ciała. U 40-50% psów występuje jednocześnie hiperkalcemia (nadmiar wapnia we krwi). Inne możliwe objawy to zwiększone pragnienie i oddawanie moczu, brak apetytu, osłabienie.
  • postać skórna. Pojedyncze lub liczne zmiany skórne, mogą przypominać inne choroby skóry – np. łojotok, pęcherzycę lub ropne zapalenie skóry. Początkowo wyglądają jak swędzące wypryski, stopniowo zaczynają przybierać formę guzów. U 50% zwierząt występuje świąd.
  • postać zewnątrzwęzłowa. Może dotyczyć oczu, centralnego układu nerwowego, kości, serca, nerek, pęcherza moczowego, jamy nosowej.

Rozpoznanie chłoniaka

Rozpoznanie chłoniaka opiera się na dokładnym wywiadzie i badaniu klinicznym oraz badaniach dodatkowych, takich jak badanie krwi, badanie histopatologiczne węzła chłonnego, badanie szpiku kostnego oraz badania obrazowe (RTG, USG). Ostateczne rozpoznanie daje dokładne badanie histopatologiczne.

usg u kota
fot. Shutterstock

Chłoniak jest nowotworem ogólnoustrojowym, atakuje układ krwiotwórczy. Nie da się go wyciąć. Jedyną możliwością walki z nim jest chemioterapia. Na szczęście te akurat komórki nowotworowe bardzo nie lubią chemii i już po pierwszych kroplówkach węzły chłonne zmniejszają się. Łagodne objawy uboczne chemioterapii zdarzają się często. Zwierzaki kilka dni po podaniu leków mogą mieć gorszy apetyt, mogą być trochę słabsze i mogą zareagować lekką biegunką. Poważne objawy uboczne zdarzają się rzadko, najczęściej tylko na początku, gdy dochodzi do tzw. ostrego zespołu rozpadu guza. Rozpadające się komórki nowotworowe uwalniają dużą ilość substancji toksycznych, co prowadzi do objawów zatrucia.

Leczenie chłoniaka

Chłoniaki dość dobrze poddają się leczeniu chemią. W przypadku kotów podjęta terapia może wydłużyć życie kota nawet o rok. I jest to życie niemal w pełni komfortu. Niestety, u kotów chłoniaki są śmiertelne. Warto wiedzieć, że koty z reguły dobrze znoszą chemioterapię. Natomiast jest stosunkowo niewiele ośrodków wyspecjalizowanych w prowadzeniu pacjentów onkologicznych.

Nieleczone psy i koty z chłoniako-mięsakiem przeżywają średnio 4-6 tygodni, podczas gdy u 75-90% leczonych psów i kotów objawy prawie całkowicie się wycofują i zwierzęta żyją w dobrym stanie nawet 6-12 miesięcy. Czasem dłużej. Najczęściej po kilku lub kilkunastu miesiącach chłoniak wraca. Jak dużo czasu dostanie pacjent zależy od rodzaju chłoniaka, od wieku pacjenta i od momentu wprowadzenia leczenia.

Najczęściej chłoniaki są „podleczane” sterydami albo właściciele czekają, aż węzły chłonne same się zmniejszą. Bo na początku choroby psy i koty czują się znakomicie! Gdyby nie niepokojące „guzki” na gardle można by uznać, że zwierzak jest zupełnie zdrowy.

Znanych jest wiele schematów leczenia chłoniaków, różnią się one składem podawanych leków oraz częstotliwością i drogą podawania. O doborze odpowiedniego schematu decyduje kilka czynników:

  • Koszty leczenia – chemioterapia łącznie z dodatkowymi czynnościami jej towarzyszącymi (katetery dożylne, kontrolne badania krwi itp.) jest kosztowna. A im nowocześniejsze schematy leczenia, prowadzące do dłuższej remisji, tym koszty leków są większe.
  • Czas – bardziej rozbudowane schematy leczenia wymagają od opiekuna zwierzęcia większego nakładu czasu.
  • Objawy uboczne – już pierwsze badania mogą wykluczyć stosowanie jednych leków, a wskazywać na inne. Leki stosowane w terapii nowotworów mogą działać toksycznie na niektóre narządy, jednak korzyści z ich stosowania przewyższają znacznie ryzyko. Często złożone programy lecznicze niosą większe ryzyko działań ubocznych, ale też dają dłuższą remisję.
  • Doświadczenie lekarza prowadzącego – podawanie dożylne leków cytostatycznych wymaga dużej wprawy (duża toksyczność nawet po kontakcie miejscowym!), ważne jest doświadczenie lekarza w prowadzeniu pacjentów z chłoniakiem.
rak u kota badanie
fot. Shutterstock

Czy chemioterapia jest dużym zagrożeniem dla domowników?

Leki stosowane w chemioterapii są szkodliwe, ale przy wprowadzeniu kilku podstawowych zasad ich szkodliwość jest ograniczona do minimum. Większość leków jest stosowana w bardzo niewielkich dawkach. Leki potencjalnie szkodliwe są podawane z niską częstotliwością. Leki są wydalane w niewielkich ilościach różnymi drogami. Unikanie bezpośredniego kontaktu z wydalinami i wydzielinami leczonego zwierzęcia (kał, mocz, wymiociny, ślina) wystarczy do zapewnienia sobie i domownikom bezpieczeństwa (czyli sprzątanie po pupilach w jednorazowych rękawiczkach, unikanie wylizywania twarzy i wyprowadzanie na siku poza ogródek, szczególnie, jeżeli w domu są raczkujące po trawie małe dzieci).

Rak u kota – co powinno wzbudzić nasz niepokój?

Kiedy należy udać się do lekarza wet-onkologa? O tym opowiada na swoim blogu lek.wet. Maja Ingarden z lecznicy Therios, konsultująca zwierzęcych pacjentów onkologicznych:

„Właściciel trafia do mnie wraz ze zwierzęciem nie jak zobaczy guzka… Nawet nie jak dostanie rozpoznanie histopatologa… Ani nie jak zmiana jest pięć razy większa niż na początku… Otóż właściciel w większości sytuacji przyjeżdża do onkologa jak do cudotwórcy, jak nowotwór jest już rozsiany po całym organizmie, guzy nieoperacyjne, kości przeżarte na wylot, a w szpiku nie ma ani jednej komórki nie-nowotworowej.

Pomyślcie, kiedy sami popędzilibyście do onkologa. Jak guz ma wielkość arbuza? Czy jak rak przedziurawi podniebienie na wylot? Czy jak już nie możecie oddychać płucami zajętymi przez przerzuty? Czy może jednak wcześniej, na etapie małego guzka lub kilku „podejrzanych” komórek we krwi?

Onkolog, aby mógł wygrać walkę z rakiem, musi podejmować decyzje wcześnie. Czasami mały, niewinnie wyglądający guzek, jak nie zostanie od razu potraktowany „armatą” zabije pacjenta.

Przykład: mastocytoma, nowotwór złośliwy, który nawet przy średnicy 2 mm powinien być usunięty z 3-centymetrowym zapasem tkanki. Lekarz pierwszego kontaktu „przypali” laserem. Lekarz onkolog zrobi dziurę jak po granacie.

Inny przykład: mięsak poszczepienny u kotów. Guziczek 1-centymetrowy często wokół ma całkiem spory szpaler komórek nowotworowych. Kot przechodzi jeden, drugi zabieg. Guz odrasta. „Ratunku, co robić?” pyta właściciel. Na tym etapie niewiele, często zostaje już tylko paliatywna chemioterapia i liczenie na łut szczęścia.

Wnioski? Specjalistycznym leczeniem powinien zajmować się specjalista. Są ośrodki, które patrzą na pacjenta onkologicznego onkologicznie, stosują chemioterapię odpowiednią do rodzaju nowotworu i mają doświadczenie w leczeniu paliatywnym. Skierowanie pacjenta na leczenie onkologiczne NIE PRZYNOSI UJMY ani lekarzowi, ani właścicielowi, ani tym bardziej zwierzakowi…

Chemia to nie tylko podanie leków. To potrafi każdy. Chemioterapia to sztuka prowadzenia pacjenta onkologicznego. Trzeba wybrać odpowiedni program, dobrać zestaw koniecznych badań dostosowany nie tylko do rodzaju chłoniaka, ale też do kieszeni właściciela, trzeba umieć radzić sobie z objawami ubocznymi. A na końcu najtrudniejsze: powiedzieć w odpowiednim momencie STOP, dalsza walka nie ma sensu. I przekazać tę informację właścicielowi zwierzaka.”

kot po amputacji łapy
fot. Shutterstock

Jacek Ingarden z lecznicy Therios: „Dziś leczy się coraz więcej nowotworów, których jeszcze kilka lat temu nie leczono z powodu braku skutecznych metod. Ludzie boją się nowotworów, boją się nawet o nich słyszeć, a nie mówiąc o diagnostyce i leczeniu. Choroba nowotworowa jest chorobą jak każda inna. Trzeba się z nią zmierzyć jak z zapaleniem gardła.”

Medycyna weterynaryjna się zmienia. Zmieniają się standardy leczenia i terapie. Ważna jest też edukacja. Wzrost świadomości – rak to nie wyrok, także u zwierząt. Im wcześniej wykryty rak u kota (kłaniają się badania okresowe nawet zdrowych na oko kotów), tym większa szansa na całkowite wyleczenie lub znaczne przedłużenie zwierzęciu życia.

W opracowaniu korzystano z materiałów na stronie lecznicy Therios, która jest jednym z pionierów onkologii weterynaryjnej w Polsce.

Autor: Joanna Nowakowska
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *