Czółko! Dlaczego koty „barankują”?

Technicznie nazywa się to bunting. Po polsku - baranek, czółko lub główka. Co ma na myśli kot, który podchodzi do ciebie i "strzela baranka"?

Ledwo usiadłeś na kanapie, a kot wskakuje ci na kolana i zaczyna mruczeć. Ale to nie wszystko! Pyszczkiem zbliża się do twojej twarzy, by następnie trącić cię w policzek. Czasami jest to delikatne szturchnięcie, a innym razem, no cóż, może zaboleć. 😉 Bywa też, że kot po prostu pociera swoim pyszczkiem o twarz opiekuna. Ale o co właściwie chodzi w tym zachowaniu? Dlaczego koty „barankują”? Chcą nas zaatakować, a może wręcz przeciwnie?

Uderzam cię, bo… ci ufam!

Dla kotów zapach jest więcej wart niż „słowa”. Mruczki posiadają gruczoły zapachowe i wykorzystują je do pozostawienia śladów na różnych przedmiotach, w tym także na tobie. Według behawiorystki Pam Johnson-Bennett „takie zachowanie jest aktem zaufania”.

„Hej, jak się masz?” oraz „Wiesz, że cię kocham?” – to najprostsze tłumaczenia kociego barankowania. Oznaka uwielbienia, potrzeby bliskości, zwrócenia na siebie uwagi przez kota, prośba o pogłaskanie. Poprzez „czółko” koty wyrażają również, że czują się bezpiecznie i komfortowo.

Ludzie często błędnie myślą, że „barankowanie” jest jedynie sposobem na zaznaczenie terytorium. W rzeczywistości oznacza to coś więcej. Komunikacja zapachowa jest złożona i może być także wykorzystywana do tworzenia więzi, a także okazywania szacunku. „Barankowanie” może być również formą poszukiwania uwagi.

„Barankowanie” można zaobserwować też między kotami – oznacza dokładnie to samo. To „koci pocałunek”. W ten sposób nie tylko tworzy się „zapach kolonii”, ale tworzy się bliższa relacja.

Dlaczego nie wszystkie koty „barankują”?

Nie wszystko koty „barankują” – każdy mruczek jest inny. Dlatego nie martw się, jeśli twój mruczek nie szturcha cię pyszczkiem w twarz. Nie oznacza to wcale, że cię nie kocha. Jest bowiem mnóstwo innych sposób, w jakie kot może okazywać ci swoje uwielbienie. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Jak zareagować na kociego baranka?

Jeśli twój kot „barankuje”, pamiętaj, by go nie odtrącać. Może to bowiem negatywnie wpłynąć na waszą relację. Z kolei odwzajemnienie tego gestu to idealna okazja do zbudowania i wzmocnienia więzi między tobą a twoim kotem.

Powinieneś być zachwycony, że kot cię wybrał. Ciesz się tym i odbierz to jako komplement. Jesteś bowiem godny jego uczucia – mówi behawiorystka Pam Johnson-Bennett.

Zatem, kiedy twój kot cię szturcha, odwzajemnij tym samym. Ponadto podrap go po podbródku, pogłaszcz i czule do niego przemów.

Jeśli my sami wystąpimy z inicjatywą i zrobimy czółko z naszym mruczkiem, a on odpowie tym samym – możemy zamruczeć z zadowolenia. Nasz kot właśnie wystawił nam szóstkę za znajomość kociego języka.

Dość gadania. Czas na praktykę. Obejrzyjcie instruktaż „barankowania”:

A twój kot „barankuje” czy może okazuje swoje uczucia w inny sposób?