Dlaczego koty mają obsesję na punkcie lasera?


Mruczki uwielbiają zabawy, które do złudzenia przypominają im polowanie. Dlatego lubią laser - budzi w nich uśpione instynkty.

Chyba każdy koci opiekun chociaż raz bawił się ze swoim pupilem laserem. Z pewnością zauważył, jak bardzo jego mruczek szaleje za tym czerwonym punkcikiem. Co takiego ma w sobie laser, że koty tak go lubią? Skąd u nich obsesja na tle małego światełka? I czy wskaźniki laserowe są odpowiednią zabawką dla kotów?

dwa koty bawią się w domu
fot. Shutterstock

Koty lubią laser, bo..

Czerwony punkcik, który szybko zmienia swoje położenie, nie umknie uwadze żadnego kociaka. Wszystko za sprawą jego instynktu. Kotu trudno zignorować poruszające się światełko, które przemieszcza się po podłodze czy ścianach. Dla twojego pupila jest ono niczym uciekająca przed nim ofiara, którą należy upolować. Laser stymuluje u kotów ich drapieżną naturę, która obejmuje cykl: prześladowanie, skakanie, upolowanie, a ostatecznie i skonsumowanie zdobyczy.

Wskaźniki laserowe spełniają jednak tylko dwa pierwsze kroki w drapieżnej sekwencji. Pragnienie upolowania, czyli zabicia i zjedzenia ofiary w tej całej gonitwie wciąż pozostają niespełnione. Dla niektórych kotów nie stanowi to większego problemu. Z przyjemnością ruszają w pościg za światełkiem, by później ze spokojem odejść z niczym. Inne jednak mogą być rozdrażnione faktem, że tak naprawdę nigdy nie uda im się w tym polowaniu odnieść sukcesu.

Koty są mistrzami w wychwytywaniu nawet najmniejszych ruchów i to w słabym świetle (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ). Dlatego tak trudno jest im zignorować laser. Czerwony punkt pojawiający się nieopodal jest dla nich bardzo atrakcyjny.

Czy zabawa laserem na pewno jest dobra?

Laser, jako forma kuszenia mruczka, wzbudza sporo kontrowersji. Nawet jeśli wygląda na to, że twój kot dobrze się bawi, goniąc poruszające się światełko, to wiele osób uważa, że jest to forma dokuczania. Nie zapominaj, że mruczek rusza w pogoń za laserem, ponieważ jego instynkt mówi mu, że musi „to” upolować i zjeść.

Czerwony punkcik jest jednak dla kota nieosiągalnym celem – i to bez względu na to, jak dobry z niego łowca. Po prostu nigdy nie uda mu się ukończyć całego drapieżnego cyklu. To z kolei może doprowadzić do jego frustracji, a nawet i agresywnych zachowań.

Aby zabawa laserem była bardziej zabawą, a nie zwykłym drażnieniem mruczka, pod koniec polowania na czerwony punkcik koniecznie daj zwierzakowi smakołyk lub inną zabawkę. W ten sposób uzyska satysfakcję z pogoni, nawet jeśli ostateczną ofiarą nie będzie laser.

Więcej o tym, dlaczego laserowy wskaźnik szkodzi kotom, przeczytasz TUTAJ.

Czy twój kot lubi laser? Bawisz się z nim w taki sposób? Czekamy na komentarze!

Autor: Magdalena Olesińska