Czego nie robić, gdy chcesz adoptować kota?


Postanowiłeś adoptować kota. Nie mogłeś podjąć lepszej decyzji! Są jednak rzeczy, o których lepiej nie zapominać przy adopcji. Sprawdź, czy o nich wiesz.

Adoptować kota – co w tym trudnego? Jedziesz do schroniska, wybierasz tego, który ci się spodoba i wracacie razem do domu. Nie tak prędko! Jeśli chcesz adoptować kota, musisz wiedzieć, że częściej – czy ci się to podoba, czy nie – to mruczek wybiera sobie opiekuna. Niektóre schroniskowe koty są wycofane i borykają się z problemami behawioralnymi lub zdrowotnymi. Dlatego tak ważne jest, aby decyzja o przygarnięciu zwierzaka była przemyślana, by zwierzę po pewnym czasie ponownie nie wróciło do schroniska. Sprawdź, czego nie robić, gdy chcesz adoptować kota.

Nie sugeruj się wyglądem

Na pewno znasz powiedzenia: „Nie oceniaj książki po okładce” czy „Nie kupuj kota w worku”. Nie da się ukryć, że jest w nich sporo prawdy. Wiele osób nie widzi większej różnicy w mruczkach – wszystkie rude czy poczciwe buraski wyglądają dla nich tak samo. A to nieprawda. Każdy kociak jest inny i każdy z nich ma swoją, niepowtarzalną osobowość. Wiele osób przed podjęciem decyzji o adopcji mruczka ma wobec niego pewne oczekiwania.

Być może bardzo chcesz małego kociaka, a to wśród tych starszych podopiecznych znalazłby się kot, który idealnie by do ciebie pasował. Niestety coraz częściej do schronisk trafiają także kociaki okaleczone przez człowieka, które bardzo często są przy adopcji pomijane. Kierując się jedynie wyglądem, możemy naprawdę nie dostrzec mruczka, który byłby dla nas idealnym towarzyszem. Nie skreślaj żadnego mieszkańca schroniska, nim nie poznasz go bliżej. Daj szansę każdemu, aby później podjąć najlepszą decyzję.

Nie spiesz się przy adopcji kota. Wolontariusze schroniska pomogą ci bliżej poznać charakter każdego mruczka. Chcesz bardziej aktywnego i towarzyskiego zwierzaka? A może wolisz kanapowca i przylepę? Nie bój się zadawać pytań pracownikom schroniska, by jak najlepiej poznać zwierzaka – mówi dr Mikel Delgado, certyfikowana kocia behawiorystka.

Nie zapomnij o przygotowaniu bezpiecznych kryjówek

Koty to bardzo wrażliwe zwierzęta. Zmiana miejsca zamieszkania jest dla nich wyjątkowo stresującym przeżyciem. Nie zdziw się, jeśli zaraz po przybyciu do domu nowy towarzysz czmychnie z transporterka wprost pod łóżko lub inny – trudno dostępny dla człowieka – zakamarek. Kot potrzebuje czasu, aby oswoić się ze zmianami. Musi się upewnić, że miejsce, w którym się aktualnie znajduje, nie zagraża jego życiu. Zawczasu pomyśl o przygotowaniu dla kota bezpiecznej kryjówki, w której będzie mógł się ukryć. Może to być nawet kartonowe pudełko z wyciętymi otworami. Spójrz na swój dom kocim okiem. Czy jest on bezpieczny i oferuje kotu wspinaczkę oraz umożliwia eksplorację otoczenia?

Co więcej, nie decyduj się na adopcję kota, jeśli nie masz zamiaru wcześniej przygotować dla niego wyprawki. Wciąż istnieje przekonanie, że koty w przeciwieństwie do psów są mało wymagającymi zwierzętami. Prawda jest jednak inna. Przygotuj dom na przybycie mruczka – kup transporter, odpowiednie miski, kuwetę, drapak i zabawki. Stwórz mu jak najlepsze warunki.

Nie naciskaj na kontakt

Gdy chcesz adoptować kota, musisz pamiętać o tym, że to mruczek nadaje kierunek waszej relacji. Twoim zadaniem jest szanowanie jego przestrzeni osobistej. Zachowaj dystans i zaczekaj, aż to kot zrobi pierwszy krok. Jeśli mruczek po przybyciu do domu postanowi wyjść z kryjówki, aby zbadać otoczenie, nie podbiegaj do niego, by go w locie złapać i tulić. Zamiast tego przykucnij i wystaw w jego kierunku wskazujący palec (mniej więcej na wysokości kociego nosa). Nie ruszając się z miejsca, daj mu możliwość wyboru – podejść, czy też nie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa kot zmniejszy dystans i do ciebie podejdzie – choćby z ciekawości. Być może pierwszy kontakt skończy się jedynie na obwąchiwaniu palca. Jeśli tak, to musisz się z tym pogodzić i poczekać, aż mruczek będzie gotowy nawiązać z tobą bliższą relację.

Pamiętaj, że jednym z najgorszych przewinień w relacji z kotem jest robienie czegokolwiek na siłę. Nic tym nie osiągniesz, a jedynie spotęgujesz stres i niechęć zwierzaka do ciebie. A tego byś chyba nie chciał?

Nie adoptuj pochopnie

Nie adoptuj kota w myśl zasady: „fajnie mieć zwierzaka, a kot sam się sobą zajmie”. Decydując się na przygarnięcie mruczka, jesteś odpowiedzialny za żywą istotę, która również, tak jak ty, czuje. To zwierzę, które wymaga uwagi – wbrew pozorom wcale nie tak mało – codziennej zabawy, rutyny, opieki i miłości. Dużym błędem jest adoptowanie zwierzaka jedynie dla jakiegoś kaprysu czy pod wpływem silnych emocji. Jeśli chcesz wiedzieć, czy jesteś gotowy na przygarnięcie kota, pomocny będzie ten artykuł – KLIK!

Autor: Magdalena Olesińska