Aby kotek spał jak aniołek…


Porządny sen to nie tylko relaks i przyjemność, ale także regeneracja! To naturalna potrzeba biologiczna: bez snu nikt nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. Ta zasada dotyczy nie tylko ludzi, lecz także kotów.

Co więcej – liczy się nie tylko liczba przespanych godzin, ale przede wszystkim jakość wypoczynku! Jak zatem sprawić, by futrzak spał jak aniołek? Poniżej przedstawiamy kilka wskazówek, które pozwolą poprawić jakość kociego snu.

Co wpływa na jakość kociego snu?

Najpowszechniejszy stereotyp: uważamy, że skoro futrzaki śpią tak dużo (przesypiają nawet 2/3 doby), możemy rozpraszać je oraz przeszkadzać im w dowolnym momencie – w końcu i tak wreszcie odeśpią! Namawiamy do porzucenia takiego myślenia.

Fakt, że pupil śpi przez długie godziny, oznacza, iż tego właśnie chce kocia biologia. Ciągle wybudzanie mruczka, głaskanie (nawet w dobrej wierze) oznacza nie tylko brak możliwości pełnej regeneracji, ale także – potencjalne kłopoty behawioralne. Lepiej odpuść. Czy sam chciałbyś, aby ktoś w nocy co kwadrans drapał cię po głowie albo szturchał dopytując, co ci się śni?

Właściwe posłanie

Nie musisz wydawać połowy pensji, aby zapewnić kotu komfortowe posłanie! Istotne jest jednak, aby spełniało kilka warunków. Przede wszystkim – powinno być właściwych rozmiarów. Idealne jest takie, w którym mruczek jest w stanie swobodnie się wyciągnąć. Dobrze byłoby również, aby miało wymienną poduszkę (tak, by można ją było zdemontować, np. na czas upałów). I jeszcze jedno – jeżeli futrzak zamiast pieczołowicie przygotowanego przez ciebie królewskiego łoża, wybierze karton lub po prostu zaśnie na dywanie obok łóżka – nie przejmuj się.

Koty słyną z niezależności, ale mało kto wie o tym, że rola takiego posłania jest podwójna. Nie chodzi jedynie o to, czy futrzak w nim śpi, ale także o fakt, że zapewnia ono twojemu pupilowi poczucie bezpieczeństwa. Upraszczając sprawę, w kociej głowie wygląda to tak: „Sam wybiorę sobie miejsce, w którym będę odpoczywał ale… Wiem, że jeśli coś się stanie – mam swoje łoże. Jest moje. Mam swój kawałek domu, w którym mieszkam. To sprawia, że czuję się spokojny i zrelaksowany”.

Odpowiednie miejsce

Równie ważne jak samo posłanie jest miejsce, w którym je umieścisz. Mamy złą wiadomość – feng shui i twoje upodobania mają tu niestety drugorzędne znaczenie… Liczy się ten kącik, który wybierze twój futrzasty przyjaciel. Obserwuj go zatem uważnie – szybko zorientujesz się, jaka lokalizacja odpowiada mu najbardziej.

Wysoko (np. na szafie) czy nisko? Zaciszne i zakryte miejsce czy raczej otwarta przestrzeń, by mruczek obserwował po wybudzeniu, co dzieje się w większej części mieszkania? Każdy kot ma swój upodobania, a miejsce, w który wypoczywa ma kluczowe znaczenie dla jakości jego snu.

Rezygnacja z hałasów

Bez obaw! Nie musisz skradać się na paluszkach! Zresztą, biorąc pod uwagę fakt, że mruczki śpią nawet do 16 godzin na dobę, byłbyś więźniem we własnym domu, do czego nie namawiamy. Sugerujemy jednak odpuszczenie sobie wiercenia w ścianie, gdy futrzak właśnie układa się do spania. Chcesz zadbać o jakość kociego snu? Zrezygnuj też z bardzo głośnej muzyki.

Zresztą – nie dotyczy to tylko mruczkowego spania. Jeśli zamierzasz przez cały weekend remontować dom, używając do tego młotka i wiertarki, po prostu zapewnij kotu bezpieczny kąt u rodziny czy przyjaciół. Taki hałas nie jest dobry dla wrażliwych kocich uszu i może go silnie zestresować… Im ciszej, tym lepiej 😊

Dbałość o rutynę…

…czyli ciąg łowiecki! Odpoczynek (w tym drzemka lub solidny sen) to nieodłączny element ciągu łowieckiego – „systemu”, wedle którego funkcjonuje twój kot. Jego pełne zaspokojenie to klucz do dobrego samopoczucia mruczka i minimalizacja kłopotów behawioralnych. A zatem – pamiętaj: po gonitwie, upolowaniu ofiary i posiłku, czas na spanie. Nie przeszkadzaj wtedy swojemu kotu – pozwól mu się zregenerować.

To jak? Wasze koty już smacznie śpią? Pokażcie fotki!

Autor: Marta Martyniak