Czy kości powinny znaleźć się w kociej diecie?


Kości stanowią ważny składnik kociej diety. Aby jednak ich jedzenie przyniosło kotu korzyść, należy przestrzegać zasad związanych z ich podawaniem.

Koty to drapieżniki – zjadają swoje ofiary w całości. Pogardzą czasem piórami, ale kośćmi? Nigdy! Te trafiają do kociego żołądka wraz z resztą upolowanego łupu. Dlaczego więc wokół kości dla kota narosło tyle mitów? Postaramy się je wszystkie rozszyfrować i rozwiać wątpliwości związane z podawaniem ich naszym domowym tygryskom.

Kości dla kota – tak czy nie?

Czy powinniśmy włączyć kości do diety naszego kota? Owszem, to bardzo dobry pomysł. W końcu idealna dieta dla kota to taka, która przypomina jego naturalny sposób odżywiania. Kości niosą dla kota wiele korzyści. Mogą jednak nieść również pewne zagrożenia, dlatego należy pamiętać o zasadach ich podawania.

Jakie kości dla kota są odpowiednie?

  • Kości dla kota muszą być surowe! To najważniejsza zasada. Kości gotowane, smażone, pieczone są bardzo niebezpieczne. Mogą nawet stanowić zagrożenie dla życia zwierzaka. Te poddane obróbce termicznej są kruche i łamliwe. Podczas pękania tworzą się na nich ostre krawędzie, które mogą poranić zarówno jamę ustną, jak i narządy wewnętrzne. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do śmierci! Dlatego uważaj, aby mruczek nie podjadał resztek z twojego obiadu.
  • Podawaj kotu kości mięsne. Co to oznacza? Kości mięsne to takie, które są otoczone kawałkiem mięsa, jak np. szyjka, skrzydełko, mostek, małe udko/podudzie (pałka). Uwaga na kość strzałkową. W przypadku, gdyby pojawiły się ostre kawałki, mięso załagodzi ewentualne konsekwencje zranienia przewodu pokarmowego. Nie podawaj kotu „gołych” kości.
  • Kości dla kota nie powinny być ani za małe, ani za duże. Dostosuj przekąskę do rozmiaru swojego pupila. Za małe mogą zostać połknięte i narazić w ten sposób układ pokarmowy i kota na zadławienie. Za duże mogą stanowić dla kota i jego zębów zbyt duże wyzwanie. Tak więc kości wołowe, wieprzowe, a nawet indycze odpadają. Odpowiednie będą drobiowe.

Kości dobre dla zębów

Podawanie kotu kości ma pozytywny wpływ na utrzymanie jego zębów w dobrej kondycji. Problemy stomatologiczne trapią większość domowych kotów, dlatego warto robić wszystko, by zapobiec tworzeniu się niebezpiecznego kamienia nazębnego. Pomocne w tym okazują się właśnie kości. Pomagają usunąć kamień i płytkę bakteryjną. To naturalne szczoteczki do kocich zębów! Kości są twarde, zjedzenie ich wymaga więc od zwierzaka wiele wysiłku – w przeciwieństwie do lekkich musów z puszki. Podczas gryzienia kości zęby są czyszczone w sposób mechaniczny, a dziąsła masowane. Ma to niezwykle korzystny wpływ na stan całej jamy ustnej.

kości dla kota
fot. Shutterstock

Kości są pełne wapnia i zdrowych tłuszczy

To kolejny powód, dla którego kości powinny znaleźć się w kociej miseczce. Kości są źródłem wapnia, a ten z kolei odgrywa ogromną rolę w prawidłowym wiązaniu i wydalaniu z organizmu fosforu. Dlaczego to takie ważne? Zbyt duża ilość fosforu w kocim organizmie niekorzystnie wpływa na kondycję nerek, co szczególnie dotyczy kotów bardzo wrażliwych. Wapń sprawia, że fosfor omija układ moczowy. Poza tym szpik kostny jest smakowitą i zdrową przekąską, bogatą zwłaszcza w ważne dla kota tłuszcze.

Wibracje przyjemności

Gryzienie kości powoduje w kociej szczęce naturalne wibracje – te są odpowiedzialne za nacisk na kość sitową w kociej czaszce, a dalej są przekazywane do mózgu. Drgania te stymulują obszar odpowiedzialny za uczucie szczęścia u kota! Podając mu zatem coś twardego do gryzienia, masz realny wpływ na jego dobry humor.

Jak wprowadzić kości do diety kota?

Koci żołądek ma bardzo niskie pH, dlatego z powodzeniem poradzi sobie ze strawieniem kości. Nie musimy się martwić, że te utkną w kocim przewodzie pokarmowym, powodując zatwardzenie. Jednak nie każdy kot będzie umiał poradzić sobie z takim posiłkiem. Tym bardziej taki, który nie miał z kośćmi do tej pory do czynienia. Zachowaj więc szczególną ostrożność i nie zostawiaj mruczka z takim daniem samego.

Jeśli chodzi o małe kociaki, to z kośćmi z powodzeniem powinny poradzić sobie już 6-tygodniowe maluchy. To w tym wieku kocia mama zaczyna częstować dzieci upolowanymi myszami. Dlatego nowego kociego współlokatora od małego możemy częstować raz na jakiś czas kostką i w ten sposób kształtować jego nawyki żywieniowe korzystne dla zdrowia.

Ile kości można podać kotu?

Z kośćmi nie należy przesadzać. Nie mogą być bazą w pożywieniu. W naturze również stanowią tylko część składu diety i wcale nie jest to duża część. Po pierwsze, samymi kośćmi kot się nie naje. Po drugie, choć koci żołądek potrafi je trawić, to zbyt duża ich ilość z pewnością będzie stanowiła dla kota wyzwanie i może doprowadzić do zaburzeń w pracy jelit i wydalaniu. Po trzecie, zbyt dużo kości to zbyt dużo wapnia – jego nadmiar łatwo zauważyć w kuwecie dzięki białemu, kredowemu kolorowi kału. W diecie BARF ilość kości może sięgać 15-20%, w diecie puszkowej mniej. Traktujmy więc kości jako przysmaki i nagrody i podawajmy je średnio raz na tydzień, w ramach jednego posiłku.

Kości dla kota stanowią źródło witamin i zdrowych tłuszczy. Mają także nieoceniony wpływ na stan jamy ustnej i zębów. Trud związany z ich jedzeniem daje kotu satysfakcję i zadowolenie. Wpływa także na ilość wydzielanych soków trawiennych, a przez to na jakość całego trawienia. Aby kości dawały kotu wyłącznie korzyści, należy przestrzegać zasad związanych z ich podawaniem. Najlepiej też nie zostawiać kota z kością sam na sam. Miej na niego oko, gdy pałaszuje swoją kostną porcję przyjemności.

Autor: Nikoletta Parchimowicz