Kot bawi się jedzeniem i wyrzuca je z miski – dlaczego to robi?

Każdy posiłek twojego mruczka kończy się potężnym bałaganem? Sprawdź, dlaczego niektóre koty mają w zwyczaju bawić się jedzeniem.

Stawiasz przed kotem miseczkę pełną jedzenia. A on, zamiast spokojnie zabrać się do jedzenia, zaczyna „przedstawienie”: grzebie łapką w karmie, rozrzuca karmę dookoła, oblizuje resztki z pazurów… Brzmi znajomo? Spokojnie – poniżej postaramy się wyjaśnić ci, dlaczego twój kot bawi się jedzeniem.

Dzikość w sercu

Nazbyt często zapominamy, że nasz mruczący przyjaciel – mimo tego, że mieszka z nami w domu – pozostaje drapieżnikiem z krwi i kości (niektórzy w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy). Nawet jeśli przypomina uroczą przytulankę, przejawia wiele instynktownych zachowań charakterystycznych dla jego dzikich pobratymców. To, co w naszych oczach wygląda na zbędne bałaganiarstwo i wygłupy, w kocich oczach ma po prostu głębszy sens. Gdy tylko myślisz, że twój kot bawi się jedzeniem, on w rzeczywistości… próbuje na nie polować.

Wyciąganie karmy z miski i mieszanie w niej łapkami to nic innego, jak sposób na zaspokajanie pierwotnych instynktów łowieckich. Dzikie koty najpierw unieruchomiają ofiarę łapami, a dopiero potem wbijają w nią zęby. Domowy mruczek po prostu odtwarza to zachowanie w takim zakresie, w jakim jest w stanie to zrobić. Rozrzucając karmę wprawią ją też w ruch, co pobudza jego drapieżność i zarazem zaostrza apetyt.

Głębszy wymiar polowania

Co ciekawe, w przypadku kotów polowanie nie zawsze jest ściśle związane z potrzebą zaspokojenia głodu. Owszem, koty polują żeby jeść, ale robią to także… dla samej przyjemności polowania. Badania przeprowadzone w warunkach laboratoryjnych wykazały, że dobrze odżywione i syte koty domowe były skłonne zrezygnować z pełnej miski, gdy pojawiła się okazja do rzucenia się w pogoń. Co więcej, niektóre osobniki przynosiły zabitą ofiarę w okolice naczyń z karmą i układały ją obok. Z tego wniosek, że instynkt łowiecki to coś więcej niż tylko mechanizm służący zdobywaniu pożywienia. Pozostaje aktywny również wtedy, gdy kot ma wystarczające zasoby pokarmu.

Biorąc to pod uwagę, warto zdać sobie sprawę, że kot może bawić się jedzeniem również wtedy, gdy brakuje mu innych możliwości na zaspokojenie instynktu łowcy. Być może ma zbyt mało okazji, by ścigać zabawki, więc rekompensuje to sobie, rozrzucając i „goniąc” karmę. Zwłaszcza, jeśli ma do niej stały i nieograniczony dostęp.

Inne powody

Wyciąganie jedzenia z miski i przenoszenie w inne części mieszkania może też wynikać z faktu złego ulokowania kociej stołówki. Niektóre koty nie są w stanie zaakceptować sytuacji, gdy miska z karmą stoi tuż obok wody. Instynktownie przenoszą jedzenie, by jej przypadkiem nie zanieczyścić. Tak właśnie postępują w naturze ich dzicy krewni.

Nie można też wykluczyć, że powodem, dla którego kot nie je bezpośrednio z miski jest po prostu jej niedopasowanie. Zbyt głębokie i wąskie naczynie może drażnić wibrysy – więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Co zrobić, gdy kot bawi się jedzeniem?

Doskonale rozumiemy, że bałaganiący podczas posiłków kot może nie wzbudzać zachwytu opiekuna. Ostatecznie to on musi później to wszystko posprzątać… Niestety, zmiana postępowania mruczka jest możliwa tylko wtedy, gdy wynika ona z „naszych” błędów – nieodpowiedniej miseczki czy złej lokalizacji kociej stołówki. Gdy wyeliminujemy te czynniki, a mimo to mruczek nadal będzie robił swoje i rozrzucał karmę naokoło, trzeba przyjąć, że po prostu zaspokaja w ten sposób swoje instynkty.

W ograniczeniu bałaganu może pomóc rozłożenie maty lub podkładki w miejscu, w którym nasz mruczek się stołuje. Warto też poświęcić więcej czasu na zabawy w polowanie. Dając kotu szansę na realizację jego potrzeb, zmniejszamy ryzyko, że będzie to robił na własną łapkę. Jeśli mimo to pupil nadal będzie bawił się jedzeniem, nie gniewajmy się na niego – zaakceptujmy ten fakt jako coś, co zwyczajnie wynika z jego natury.

Autor: Agata Kufel