Ten kot był wart złamania zasady „żadnych zwierząt domowych”!


Ten kot przeszedł prawdziwe piekło - przez lata nikt go nie chciał. W końcu ludzie odkryli w nim najbardziej urokliwą istotę na świecie!

Poobijany, poraniony, cierpiący z powodu wielu schorzeń, niesprawiedliwości i tęsknoty – rudy kot o imieniu Bruce Willis wałęsał się po okolicy przez wiele lat. Nie rozumiał, dlaczego nikt go nie chce, tylko rani i przegania. W końcu ktoś się nad nim zlitował i zabrał go do schroniska. Nie da się cofnąć tego, co przeżył mruczek, ale jego ogromna miłość do ludzi zdaje się leczyć kocie rany i jednać sobie największych przeciwników kociego gatunku. Poznaj niezwykłego kota, który po latach tułaczki w końcu znalazł dom.

Kot Bruce Willis – życie na wygnaniu…

Kot Bruce Willis (pieszczotliwie nazywany panem Willisem) wygląda na znacznie starszego, niż jest w rzeczywistości. Ma jedyne 6 lat, jednak na jego całym ciele widać mnóstwo ran, blizn i znamion. Do tego wszystkiego połamane zęby, stary uraz oka i opadnięte ucho, które ucierpiało w wyniku infekcji oraz – niestety – pozytywny wynik testu na kocią białaczkę. Jego ciężkie życie wypisane jest na kocim pyszczku, a cierpienie na zwichrzonym od znamion futerku. Mimo tego pyszczek ten wygląda na najbardziej uroczy na świecie. To zdecydowanie jeden z najkochańszych kotów, jakie kiedykolwiek zobaczysz!

View this post on Instagram

I didn’t get second breakfast today 😿

A post shared by Bruce Willis (@mrwillisthecat) on

Brak wiary na happy end

Nikt, z pewnością nawet sam kot Bruce Willis nie wierzył już w to, że ta historia znajdzie pozytywne zakończenie. Tymczasem w końcu ktoś postanowił uratować kocie życie i zabrać go do schroniska, gdzie pracownicy zadbali o jego zdrowie. Niestety, kocurek miał małe szanse na adopcje. No cóż… ludzie szukają zazwyczaj małych i ślicznych kotków. Te starsze i chore omijają szerokim łukiem… Pracownicy schroniska jednak tak pokochali Bruce’a, że przyrzekli sobie, ze znajdą mu kochający dom! Postanowili, że zrobią wszystko, aby zapewnić mu bezpieczeństwo – w tym przekonają do niego nawet kogoś, kto jeszcze do niedawna mówił: „żadnych kotów w domu!”.

Dostał dom po latach tułaczki

Po latach tułaczki znalazł dom. Poznajcie Bruce'a, kota o wyrazie twarzy rozbrajającym wdzięcznością.

Publiée par Toteraz sur Dimanche 15 décembre 2019

 

Najkochańszy kot na świecie – kot Bruce Willis

Bruce łamał serce każdemu, kto miał przyjemność spędzić z nim choć chwilę. Ten urokliwy kot ma wyjątkowy dar zjednywania sobie ludzi i innych zwierząt. Aż trudno uwierzyć, że po tak ciężkich przejściach zwierzak ma w sobie jeszcze tyle ciepła i miłości. Za każdym razem, gdy tylko ktoś zbliżał się do kota, ten łasił się i mruczał. Do tego stopnia, że lekarz weterynarii miał trudności w zbadaniu jego serduszka, gdyż pan Willis zbyt głośno mruczał na jego widok.

Nikt go nie chciał…

Bruce mruczał do każdej osoby, która przychodziła do schroniska, niestety nikt nie zwracał na  niego uwagi. Nikt nie chciał zabrać go do domu. Jego schroniskowi opiekunowie postanowili działać – stworzyli kampanię w mediach społecznościowych, która wkrótce zaczęła przynosić efekty. Post zobaczyła Sandra, która jest wielką miłośniczką kotów. Niestety, w jej domu panuje polityka „żadnych zwierząt”. Mimo to musiała odwiedzić kota, a gdy już go zobaczyła… W schronisku pan Willis zrobił to, co potrafi najlepiej. Mruczał w ramionach Sandry i patrzył na nią czule swoimi smutnymi, słodkimi oczami. Skradł jej serce w kilka sekund.

W związku z tym kobieta rozpoczęła misję: przekonać właściciela mieszkania do kota. Przez cały czas odwiedzała pana Willisa w schronisku. Stworzyła się między nimi wspaniała więź. Zadanie jednak nie było łatwe – natrafiła na trudnego przeciwnika. Wymagało to ogromnej dawki perswazji, ale jej plan w końcu zadziałał! Właściciel przekonał się, że ten wyjątkowy kocur potrzebujący domu wart jest nagięcia zasad. 

Niesamowite zakończenie

Za zgodą właściciela mieszkania Sandra i pan Willis w końcu zostali rodziną. Pierwszej nocy w swoim nowym domu kot mruczał i przytulał się tak, jakby mieszkał tam przez całe życie. Chyba nikt bardziej od niego nie pragnął ciepłego i kochającego kąta.

Dziś Bruce mieszka w spokoju ze swoim ulubionym człowiekiem, który udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że wygląd nie ma znaczenia. Z jakiego powodu ktoś, kto wyznaje politykę „żadnych zwierząt” odstępuje od niej i to w przypadku tak chorego kota? Spójrzcie tylko na tego smutnego pieszczocha – i wszystko jasne, czyż nie?

Pan Willis w końcu cieszy się dobrym życiem, a jego słodki pyszczek będzie kochany już przez resztę jego dni! Fani mogą podziwiać jego przygody na profilu instagramowym, który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem!

Źródło: https://coleandmarmalade.com | fot. instagram.com/mrwillisthecat

Autor: Nikoletta Parchimowicz