Dlaczego kot nieruchomieje, gdy ma na sobie szelki?


Chciałbyś wychodzić ze swoim pupilem na spacery, jednak kot nieruchomieje, gdy ma na sobie szelki? Skąd taka reakcja mruczka na spacerowe akcesoria? Wyjaśniamy!

Dla niektórych kociarzy wspólne spacery z mruczkiem to już codzienność. Wyjścia z kotem na smyczy to dobre rozwiązanie, jeśli chcesz, by twój kot widział coś więcej niż cztery ściany mieszkania, a przy tym nie chcesz wypuszczać go samopas. Mijając innych spacerowiczów w towarzystwie mruczącego zwierzaka, pewnie oczami wyobraźni widziałeś już, jak i ty ze swoim pupilem wspólnie odkrywacie piękno przyrody…

Jednak po założeniu kotu szelek od razu zrozumiałeś, że twoje oczekiwania nijak się mają do rzeczywistości. Owszem, to się zdarza. Mruczek, gdy widzi akcesoria spacerowe po raz pierwszy, na pewno nie zareaguje na nie tak entuzjastycznie jak pies. Co więcej, często kot, gdy ma na sobie szelki, nieruchomieje. I ani myśli ruszyć dalej! Dlaczego tak się dzieje?

Kot nieruchomieje, gdy ma na sobie szelki…

Kiedy po raz pierwszy zakładasz kotu szelki, możesz zaobserwować, że jego zachowanie radykalnie się zmienia. Mruczek może się przewrócić na bok, położyć czy kucnąć na krótkich łapkach. Jednym słowem – nieruchomieje i nie ma zamiaru zrobić nawet jednego kroku. Zachowuje się tak, jakby w jednej chwili został sparaliżowany.

Dlaczego tak się dzieje? Według behawiorystów, u większości kotów uruchamia się wówczas mechanizm obronny, ponieważ chodzenie na smyczy nie jest zgodne z naturalnym kocim instynktem. Kot, mając na sobie szelki po raz pierwszy, czuje się zagrożony. W przeciwieństwie do psów, mruczki przez większość czasu są czujne i „skanują” otoczenie w poszukiwaniu zagrożenia – zwłaszcza tego, którego jeszcze nie znają. Dlatego, aby czuć się bezpiecznie, kot zawsze musi mieć możliwość ucieczki, a szelki mu to uniemożliwiają.

Kiedy koty mają na sobie szelki po raz pierwszy, „zamarzają” lub odmawiają chodzenia. Zwierzę prawdopodobnie nigdy wcześniej nie odczuwało czegoś na plecach, więc dostosowanie się do szelek i smyczy zajmie trochę czasu – mówi Laura Moss, założycielka i redaktorka strony Adventure Cats.

Jeszcze inni uważają, że pierwsza reakcja kota na szelki i smycz jest związana z okresem kocięctwa. Mruczkom może to bowiem kojarzyć się z chwytaniem przez matkę w pierwszych tygodniach życia za kark (w ten sposób trzymane są również kotki przez samców podczas krycia, a także w trakcie walk lub ataków przez drapieżnika). Ciała kociąt, które w ten sposób zostają podniesione przez kocią mamę, stają się całkowicie bezwładne. Pomaga to kotce przenieść maluchy z jednego miejsca do drugiego.

Czy sprawa jest przesądzona?

To, że wiele kotów nie reaguje zbyt entuzjastycznie na pierwsze spotkanie z szelkami, nie oznacza, że już nigdy ich nie zaakceptują. Będzie to na pewno wymagać od ciebie cierpliwości, czasu i treningu – nie jest to jednak niemożliwe. Aby móc wyjść z kotem na spacer, najpierw musimy zaopatrzyć się w odpowiednie szelki i smycz. Oba te akcesoria powinny być przede wszystkim dobrze dobrane, wygodne i lekkie. Szelki nie mogą być zapięte za ciasno, gdyż kot nie będzie czuć się w nich komfortowo. Więcej o chodzeniu z kotem na smyczy i o tym, jak zacząć tę przygodę, przeczytasz TUTAJ.

Pamiętaj, że spacery z kotem różnią się od spacerów z psem. Na wspólnych wyjściach to mruczek przejmuje inicjatywę – ty podążasz za nim, a nie on za tobą! Mamy też nadzieję, że nie trzeba nikomu przypominać, by w żadnym przypadku nie ciągnąć kota na siłę i do czegoś zmuszać.

Autor: Magdalena Olesińska