Koty będą musiały chodzić na smyczy?


Holenderscy prawnicy twierdzą, że puszczanie kotów samopas jest niezgodne z europejskim prawem. Co na to Unia?

Swobodne wędrówki domowych kotów są od dawna solą w oku działaczy na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Na początku tygodnia dwóch holenderskich prawników zagroziło wytoczeniem procesu rządowi, który ich zdaniem nie robi nic, by chronić ptaki. Rozwiązaniem miałby być zakaz wypuszczania mruczków na zewnątrz. Czy koty będą musiały chodzić na smyczy?

Zabójcze instynkty

Koty wychodzące i wolno żyjące od dawna cieszą się złą sławą „niszczycieli środowiska”, których łowiecka działalność zagraża wielu gatunkom ptaków i innych mniejszych ssaków. W artykule opublikowanym na łamach „Journal of Environmental Law” Holendrzy twierdzą, że koty domowe „wpływają na różnorodność biologiczną poprzez drapieżnictwo, konkurencję, choroby i hybrydyzację”. Zdaniem autorów skala zjawiska jest znacznie większa niż sądzi większość ludzi.

Nawet jeśli nie masz zamiaru krzywdzić dzikich zwierząt, gdy zostawiasz kotu w drzwiach otwartą klapkę, dzieje się to na wielką skalę – powiedział Han Somsen w wypowiedzi dla „The Telegraph”.

Zdaniem Somsena i jego partnera, Arie Trouwborsta, zezwalanie domowym kotom na swobodne przemieszczanie się jest niezgodne z prawem. Wskazują na sprzeczność takiego postępowania z dyrektywą Unii Europejskiej, która nakazuje ochronę ptaków oraz ich jaj i siedlisk. Prawnicy chcą, by Holandia – jako państwo należące do wspólnoty – zaczęła przestrzegać europejskich przepisów. Tylko czy rzeczywiście wynika z nich, że kociarze mają obowiązek zamykania pupili w domach?

Koty na smyczy? UE mówi „nie”

Okazuje się, że niekoniecznie. Wbrew temu, co twierdzą Holendrzy, UE wystosowała komunikat, w którym zapewnia, że stoi po stronie możliwości swobodnego przemieszczania się tak ludzi, jak i zwierząt. A więc także kotów.

Kategorycznie zaprzeczamy twierdzeniu, jakoby Komisja Europejska miała nakazać trzymanie kotów przez cały czas na smyczy – powiedział „The Telegraph” rzecznik KE ds. środowiska, Enrico Brivio.

Brivio dodał też, że „koty nie należą do głównych zagrożeń różnorodności biologicznej”. Wygląda więc na to, że – póki co – europejscy opiekunowie kotów wychodzących mogą spać spokojnie. Trudno jednak przewidzieć, co może nastąpić, jeśli rzeczywiście dojdzie do procesu.

Kwestia zabijania ptaków i innych ssaków nie jest jedynym problemem, jaki wiąże się z wypuszczaniem kotów. Samodzielne spacery zagrażają przede wszystkim samym mruczkom. Mogą zostać potrącone przez samochód, napadnięte przez większe zwierzęta, skrzywdzone przez złych ludzi. Zdarza się też, że kot po prostu przestraszy się czegoś i zgubi drogę do domu. Każde wyjście to ryzyko – może więc warto rozważyć spacery w szelkach, pod troskliwym okiem opiekuna?

Co sądzisz o pomyśle zakazu wypuszczania kotów? Czy pozwalasz swojemu pupilowi na swobodne wyjścia? Czekamy na opinie w komentarzach.

źródło: newshub.co.nz

Autor: Agata Kufel