Czy zagubiony kot sam znajdzie drogę do domu?

Czy w kryzysowej sytuacji mruczek potrafiłby samodzielnie wrócić pod twój dach, tak jak to pokazują w filmach familijnych?

Wszyscy znamy te ciepłe filmy, w których zagubione zwierzęta po wielu trudach i przygodach znajdują sposób, by dołączyć do swojej rodziny. Pod ich wpływem rodzi się pytanie: czy w razie potrzeby mój kot znajdzie drogę do domu? Czy byłby w stanie zostać kocią wersją Lassie?

Mruczku, wróć!

Co jakiś czas w mediach pojawiają się niesamowite historie kotów, które pokonały setki (czasem tysiące!) kilometrów, by wrócić do domu. Większość z nad jednak podchodzi do tego typu rewelacji z pewną rezerwą. W końcu skoro to takie proste, to skąd tyle ogłoszeń o zaginionych kotach? Przecież przynajmniej część z nich powinna sama wrócić, prawda? A może jednak nie?

Naukowcy podejrzewają, że koty mogą mieć zmysł orientacji funkcjonujący na podobnej zasadzie, jak w przypadku gołębi. Ptaki te są znane z tego, że radzą sobie z odnajdywaniem drogi do domu – nawet jeśli jest on oddalony o tysiące kilometrów. Istnieją badania naukowe, które sugerują, że koty mogą wyczuwać pole magnetyczne Ziemi, co miałoby pomagać im w obieraniu właściwego kierunku. Obserwowane przez badaczy mruczki miały zadziwiającą zdolność do kierowania się w odpowiednią stronę niemal od razu po „zaginięciu”. Według naukowców może to dowodzić, że zwierzęta te – poza standardowymi zmysłami – dysponują czymś w rodzaju wrodzonego poczucia orientacji w terenie.

„Pamiętam tę drogę”

Nawet jeśli koty dysponują nadzwyczajnym poczuciem orientacji, to wciąż za mało, by zagubiony mruczek był w stanie znaleźć drogę do domu. W takiej sytuacji potrzebna jest też dobra pamięć – tej zaś kotom nie można odmówić. Nasi mruczący przyjaciele to bardzo ciekawskie istoty, które poświęcają wiele czasu na obserwację i zbieranie informacji o najbliższym otoczeniu. Koty wychodzące gromadzą w ten sposób cenne wspomnienia, które mogą poprowadzić je z powrotem, jeśli się zgubią.

Badania sugerują, że koty mogą być też zdolne do tworzenia map mentalnych i wizualizacji. Prawdopodobnie używają też punktów orientacyjnych, podobnie jak my, gdy gdzieś się przemieszczamy. Tak, tak – w głowie twojego mruczka dzieje się znacznie więcej niż ci się wydaje!

Naturalne kierunkowskazy

Choć nie jest tak silny jak psi, to kociego węchu również nie należy lekceważyć. Kocie nosy mają niemal cztery razy więcej zakończeń nerwowych niż ludzkie. Przemieszczając się poza domem, bez wątpienia kierują się zapachami oraz… dźwiękami. Czułe uszy najprawdopodobniej pozwalają im wzmocnić orientację w oparciu o odgłosy unikalne dla konkretnego otoczenia, których my nie jesteśmy w stanie wychwycić. Nie zapominajmy o wzroku. Koty mają szersze pole widzenia niż ludzie i lepiej niż my radzą sobie w słabszym oświetleniu. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Podsumowując, kocie zmysły i wrodzone umiejętności na pewno stwarzają im możliwości potrzebne, by odnaleźć drogę do domu. Czysto teoretycznie przeciętny mruczek jest w stanie tego dokonać. W praktyce bywa jednak różnie…

Czy każdy zagubiony kot znajdzie drogę do domu?

Niestety, nie każdy i nie zawsze. Wiele zagubionych mruczków nigdy nie wraca do swoich domów – giną pod kołami samochodów, padają ofiarami innych zwierząt lub po prostu przepadają bez wieści. Niektóre zwyczajnie błądzą i nie są w stanie odnaleźć właściwej drogi – jeśli mają szczęście, ktoś je znajduje i trafiają do schronisk i fundacji. Żyjemy w głośnym i bardzo zmiennym świecie – na wychodzącego kota czyha wiele zagrożeń. Nawet najlepsze predyspozycje często przegrywają z tzw. czynnikiem losowym…

Zamiast zastanawiać się, czy twój kot znajdzie drogę do domu, rób wszystko, by uniknąć jego zaginięcia. Jeśli mimo wszystko do tego dojdzie – nie czekaj, sam aktywnie go szukaj. Dobrą praktyką jest wszczepianie zwierzętom mikrochipów – takie oznakowanie zwiększa szansę na szczęśliwy powrót do domu.

Autor: Agata Kufel