Marcowanie kotów. Czyli tajemnice kocich amorów


Dlaczego marcowanie kotów jest oznaką wiosny? Dlaczego marcujące się koty wrzeszczą? Jak zbudowany jest penis kocura?

Czym tak naprawdę jest marcowanie kotów i dlaczego marcujące się czworonogi wrzeszczą? Kocie zachowania związane z rozmnażaniem mogą wydawać się dość dziwne – nie tylko diametralnie różnią się od zachowań ludzkich, ale i również od psich. Opowiada o tym w rozmowie z PAP dr hab. Marta Siemieniuch z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie, która bada rozmnażanie kotów.

Dwa biało rude koty
fot. Shutterstock

Narządy rozrodcze kota

Dziwna wydawać się może zwłaszcza budowa kocich narządów rozrodczych.

Prącie jest u kocura dość charakterystyczne. Występuje na nim ok. 120 haczykowatych brodawek – zrogowaciałych wyrostków. Brodawki te są zależne od testosteronu, tak więc zanikają w ciągu kilku tygodni od kastracji – mówi dr Siemieniuch.

Badaczka wyjaśnia, że rola tych wyrostków jest bardzo ważna z fizjologicznego punktu widzenia – ból, który podczas kopulacji powodują u kotki, sprawia, że możliwe jest zapłodnienie.

U kotek najczęściej dochodzi bowiem do tzw. owulacji prowokowanej (czy też indukowanej) – dopiero bodźce powstające w czasie kopulacji sprawiają, że dochodzi do jajeczkowania. W ciągu cyklu (trwa on 2-3 tygodnie) komórka jajowa dojrzewa i uwalniane są hormony, które sprawiają, że kotka demonstruje gotowość do krycia. Podczas rui, która trwa 5-6 dni, kotka znaczy teren moczem, nawołuje kocury znajdujące się w okolicy czy ociera się o przedmioty i meble. Jeśli do kopulacji nie dojdzie, komórka jajowa nie jest uwalniana i obumiera.

Jednak kiedy dojdzie do kopulacji, bodziec bólowy z pochwy przenoszony jest do mózgu i tam zamieniany jest na hormon, który w ciągu kilkudziesięciu godzin uwolni komórki jajowe (zwykle kilka na raz), co umożliwi zapłodnienie – uzupełnia badaczka.

Wyjaśnia, że krzyki, które słychać w czasie kocich amorów to m.in. krzyki bólu.

Krzyczą jednak nie tylko kocice, ale i kocury, które ze sobą rywalizują. Kotka może zostać pokryta przez różne osobniki, co czasem znajduje odzwierciedlenie w bogactwie umaszczeń kociąt pochodzących z jednego miotu. Dr Siemieniuch opowiada, że prowadziła badania nad jakością kociego nasienia. Okazuje się, że odsetek wadliwych plemników jest w nim dość spory – według różnych źródeł – może wynosić od 20 do nawet 70 proc. Badaczka przyznaje, że jeszcze większy odsetek nieprawidłowych plemników obserwuje się u dzikich kotowatych, np. u gepardów.

Dwa kochające się koty
fot. Shutterstock

Marcowanie kotów

Do lat 90. uważano, że kotki owulują tylko w wyniku kopulacji. Badania pokazały jednak, że czasem jajeczkowanie następuje spontanicznie, niezależnie od kontaktu z samcem (a więc tak, jak zawsze ma to miejsce u ludzi, psów, świń czy krów).

Przypuszcza się jednak, że owulacja spontaniczna ma miejsce jedynie u kotek trzymanych w domach, które nie mają kontaktów z kocurem – dodaje dr Siemieniuch.

Na razie możliwość owulacji spontanicznej u samic trzymanych w odosobnieniu od samców bada się u rysi. Badacze spodziewają się, że u kota domowego mechanizm jest podobny.

Jeżeli dochodzi do owulacji, komórki osłonki pęcherzyka jajnikowego przekształcają się w przejściowy narząd dokrewny, który znajduje się na powierzchni jajnika i zaczyna produkować progesteron. Progesteron jest najważniejszym hormonem ciążowym. Zapłodnione komórki jajowe, po kilku dniach od owulacji, przemieszczają się do macicy. Ciąża u kotki trwa zwykle 65-66 dni. Gdy mimo owulacji nie doszło do zapłodnienia, w organizmie zaczynają się wydzielać hormony takie jak podczas ciąży i obserwować można ciążę rzekomą. Trwa ona zazwyczaj 30-40 dni. Mechanizm ciąży rzekomej prawdopodobnie ma ochronić kotkę przed skutkiem wyczerpujących i powtarzających się cykli rujowych.

Kocie zachowania związane z rozrodczością najłatwiej zauważyć – czy raczej usłyszeć – w lutym czy marcu.

Dlatego popularnie określa się to „marcowanie kotów” – mówi dr Siemieniuch.

Kotki domowe w naszej strefie klimatycznej i na półkuli północnej wykazują sezonową rozrodczość, która nasila pod koniec zimy, na początku wiosny. Aktywacja sezonowości rozrodczej związek ma z wydłużającym się dniem świetlnym. Zachowania związane z rozrodem u kota uruchamia spadek poziomu produkowanej w organizmie melatoniny.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce