Skrzydlate koty – prawda czy mit?


Najwcześniejsze doniesienie o skrzydlatym kocie pochodzi z roku 1842 i zostało przedstawione przez Henrego Davida Thoreau który spotkał się z przypadkiem dziwnego stworzenia na farmie w Lincoln. Na świecie istnieje około 138 przypadków skrzydlatych kotów.

W 1975 r. w Manchester Evening News ukazała się fotografia niezwykłego kota, żyjącego przed kilku laty w stanie półdzkikim na placu budowy przy Trafford Park. Kot wyróżniał się parą długich puszystych skrzydeł wyrastających z grzbietu. Według robotników zatrudnionych wówczas na budowie, ich osobliwy przyjaciel umiał nawet unosić zdumiewające wyrostki nad grzbiet.

Skrzydlaty kot z Manchesteru nie jest wyjątkiem. W Wielkiej Brytanii, Chinach i innych krajach pojawiło się wiele podobnych zwierząt. Na świecie istnieje około 138 przypadków doniesień o skrzydlatych kotach. 28 przypadków jest udokumentowanych włączając w to fizyczne dowody.

Najwcześniejsze doniesienie o skrzydlatym kocie pochodzi z roku 1842 i zostało przedstawione przez Henrego Davida Thoreau który spotkał się z przypadkiem dziwnego stworzenia na farmie w Lincoln. Z opowieści właścicielki kota dowiedział się, że zwierzę miało ciemnobrązową sierść, z białym kołnierzem na szyi i białymi nogami. Kot miał też niezwykle bujny krzaczasty ogon niczym lis.

Niedatowanym lecz równie starym przypadkiem jest kot z Niagara Valley. Miał on zbudowane z kości płaty blisko łopatek – przykryte fałdami skórnymi. Przypadek prawdopodobnie autentyczny, choć nie jest dokładnie znana struktura kości tego stworzenia, być może były to po prostu kolejne kończyny powstałe na skutek mutacji genetycznej.

W 1976 roku w książce „Animal Fakes and Frauds” Peter Dance opisał przypadek 19 wiecznego kota wystawionego na sprzedaż w roku 1960. Odnosząc się do przedstawionych informacji, zwierzę posiadało skrzydła, które rosły wraz z rozwojem zwierzęcia – od młodości. Kot był wystawiany na wystawach w 19 wieku przez właściciela cyrku. Kot zmarł podczas jednego z transportów – prawdopodobnie został otruty. Ciało zostało zakonserwowane i umieszczone w szklanym słoju by ostatecznie trafić pod młotek. Choć w 1976 roku Peter Dance próbował nabyć ten niecodzienny okaz, nie potrafił jednak dotrzeć do właściciela. Nie udało się tym samym potwierdzić autentyczności tego przypadku.

Kolejny wczesny raport pochodzi z Indii z roku 1868. Choć raport ten nie precyzuje dokładnie stworzenia mówiąc jedynie o „Latającym kocie”.

W 1894 roku w niezależnej prasie pojawił się raport o uskrzydlonym kocie. Żywe stworzenie z kaczymi skrzydłami zostało wystawione w zajeździe Davida Badcock’a w Cambridgeshire w Anglii. Roczny kot stanowił zarobek dla właściciela, który pobierał opłatę od 2 pensów za możliwość obejrzenia kota. Po pracy właściciel jeździł z kotem po okolicy i dorabiał po godzinach.

W 1897 roku uskrzydlone zwierzę zostało odkryte w Matlock, Derbyshire i zostało opisane przez lokalną prasę jako „nadzwyczajnie duży kot – samiec ze skrzydłami w pełni dorosłego bażanta opadającymi niczym kolejna para żeber”. Odnosząc się do świadków – kot wykorzystywał skrzydła podczas biegu – dodawały mu one prędkości. Jeśli przypadek jest autentyczny to z dwóch powodów: „rzadkiego fenomenu medycznego” i dlatego, że historia została opublikowana w cenionym magazynie 26 czerwca 1897 roku.

Do niedawna zagadka „skrzydeł” pozostawała nie rozwiązana. Dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych doniesiono o niezwykłej, uwarunkowanej genetycznie chorobie skóry, która okazała się kluczem do tajemnicy.

Astenia skórna kotów (feline cutaneous asthenia, FCA) powoduje, że skóra zwierząt staje się chorobliwie elastyczna, zwłaszcza w części barkowej, grzbietowej i lędźwiowej, i może rozciągać się na kształt skrzydeł. Wyrostki są okryte sierścią, a jeśli łączą się ze ścięgnami, zwierzę może je podnosić i opuszczać. Ponadto, dają się łatwo usunąć, nie powodując krwawienia, co wyjaśnia znane przypadki kotów, które nagle „straciły” skrzydła.

źródło: http://www.messybeast.com/