Złamana łapa i inne konsekwencje kocich wypadków


Koty są narażone na wypadki w dużo większym stopniu niż psy. Nigdy nie lekceważ kocich urazów. Pamiętaj, że zwierzę może skrzywdzić się, nie wychodząc z domu! Co grozi kocim kaskaderom?

Koty ulegają złamaniom o wiele częściej niż psy. Jakie są główne urazy kociego układu kostnego? Czy złamana łapa u kota to najczęstszy przypadek ortopedyczny? Czy fakt, iż kot nie wychodzi na zewnątrz, oznacza, że jest całkowicie bezpieczny? O tym wszystkim przeczytasz poniżej.

Kocie wypadki

Weterynarze przestrzegają, że przypadki złamań bardzo często zdarzają się kotom niewychodzącym, które postanowiły wyjść, a raczej wyskoczyć z domu na własną łapę. To świadczy o niepowstrzymanej kociej ciekawości, ale także o nierozwadze opiekunów. Źle zabezpieczone okna i balkony to zaproszenie kota do zakazanego spaceru poza dozwolone granice. Nawet lękliwy kociak prawdopodobnie prędzej czy później skusi się, aby zrobić o ten jeden krok za dużo. Instynkt zawsze weźmie górę nad rozsądkiem. Przy czym złamana łapa u kota to najmniej niebezpieczne, co może się wtedy wydarzyć.

Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

Powiedzenie to nie wzięło się znikąd. Jego geneza dotyczy niezwykłej umiejętności kotów do odwracania swojego ciała w locie tak, aby możliwie jak najbezpieczniej upaść. Mówi się także, że taką „granicą” jest 4. piętro – spadając z niższej odległości, kot może nie zdążyć wykonać tego manewru. Dlatego właśnie pradaoksalnie upadki z niższych kondygnacji bywają dla kota najniebezpieczniejsze. Potrzeba co najmniej 7 metrów, by kot mógł obrócić się w powietrzu i wylądować prawidłowo.

Uwaga: to wcale nie oznacza, że skoki z wyższych wysokości są bezpieczne. Nawet jeśli kot zdąży odpowiednio przygotować się do „lądowania”, ustawić ciało i rozstawić łapy, a nawet rozczapierzyć palce, ostateczne uderzenie o ziemię może być tak silne, że dojdzie do uszkodzeń kości albo narządów wewnętrznych. Grawitacja jest niestety bezlitosna.

złamana łapa u kota
fot. Shutterstock

Złamana łapa u kota i inne wypadki

Połamane kości to główne konsekwencje nieudanych prób lądowania. Złamania palców, kości udowej i ramiennej, miednicy… Jednak najczęstszym zjawiskiem jest oczywiście złamana łapa u kota. Z badań wynika, że do złamań częściej dochodzi u zwierząt niekastrowanych. Przyczyna tej analogii jest prosta. Niekastrowane zwierzęta czują silniejszą potrzebę ucieczki z domu i realizacji swoich popędów.

Co zrobić, jeśli podejrzewamy złamanie u kota? Nie ma potrzeby bandażowania uszkodzonej kończyny. Musimy po prostu jak najszybciej zabrać zwierzę do weterynarza. Powstrzymaj ewentualne krwawienie. Równie ważne jest, by transportować czworonoga w pozycji, która uniemożliwi mu poruszanie się.

Nigdy nie lekceważ złamania. Nieleczone może doprowadzić do amputacji kończyny, a nawet do śmierci zwierzęcia. W przypadku wysokiego kosztu operacji poproś weterynarza o rozłożenie zapłaty na raty. Nie odkładaj jednak zabiegu. Pamiętaj także, że podawanie „ludzkich” leków przeciwbólowych kotu jest dla niego bardzo niebezpieczne.

fot. Shutterstock

W domu jest bezpiecznie?

Nawet jeśli prawidłowo zabezpieczyłeś okna i balkony, nie myśl, że twój pupil jest całkowicie wolny od ryzyka urazu. Po powrocie z pracy możesz zastać kota, który ewidentnie doznał kontuzji. Co mogło się stać? Otóż mógł spaść na niego jakiś przedmiot (który to kot najprawdopodobniej sam do tego „sprowokował”), np. złożona deska do prasowania, która swoim ciężarem może spowodować niemałe szkody.

Ciekawskie i aktywne mruczki są oczywiście w większym stopniu narażone na wszelkie niebezpieczeństwa. Podczas zabawy, wysokich skoków, szybkich biegów może dojść do wielu nieprzyjemnych wypadków.

Niestety, lwią część wypadków powodują sami opiekunowie. Koty uwielbiają plątać się pod nogami. Nadepniecie na zwierzę, przytrzaśnięcie drzwiami kończyny czy ogona – komu z nas się to nie zdarzyło? Złamana łapa i ogon u kota to najczęstsze konsekwencje ludzkiej nieuwagi.

złamana łapa u kota
fot. Shutterstock

Pazury przyczyną urazów

Nie zaniedbuj kocich pazurków. Zbyt długie nie tylko stanowią zagrożenie dla twoich dłoni i mebli, ale także dla samego kota. Dlaczego? Z pewnością nie raz widziałeś, jak mruczek zahacza o różnorakie powierzchnie: koc, dywan, nawet drapak. Uparta chęć wyswobodzenia się stanowi potencjalne zagrożenie zwichnięcia stawu w palcu.

Wskazówka

Dbaj o fizyczną formę swojego kota. Zwinny i wyćwiczony organizm w dużo mniejszym stopniu jest narażony na wszelkiego rodzaju urazy. Pilnuj także, aby kot nie cierpiał na nadwagę. Zbyt duża masa i związane z tym przeciążenia osłabiają kocie kości i stawy. Może to doprowadzić do wielu wypadków. Zachęcajmy kota do ruchu codziennie! Poprawi to jakość jego życia oraz kondycję fizyczną.

Bądź odpowiedzialny!

Nigdy nie zakładaj, że twój kot nie skoczy z parapetu i nie zechce zbytnio wychylić się przez balkonowe pręty. Nie zostawiaj uchylonego okna – mruczek próbujący się przez nie wydostać może znaleźć się w śmiertelnym potrzasku. A jeśli jesteś na 100% pewien, że twój podopieczny „bezpiecznie” siedzi na zewnętrznym parapecie okna, to nie ufaj innym czynnikom takim jak wiatr, czy nagły zryw kota spowodowany przestraszeniem się czegoś. Przelatująca mucha może być dla kota zbyt atrakcyjna, by ją zlekceważyć. Niezamierzone upadki bywają często groźniejsze od tych „zaplanowanych”.

Na szczęście świadomość opiekunów dotycząca odpowiedzialności za bezpieczeństwo swoich zwierząt rośnie. Rośnie także ilość specjalistycznych firm zajmujących się zabezpieczaniem okien i balkonów. Ilość połamanych i cierpiących na inne urazy pacjentów jest jednak wciąż zbyt duża. My ze swojej strony życzymy, aby najgorsze co spotykało kocich śmiałków, to złamany pazurek.

Autor: Nikoletta Parchimowicz