Dzikie koty odetchną z ulgą. Państwo zaostrza przepisy dotyczące prywatnych hodowli

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Koniec hodowli dzikich kotów w USA...Od teraz prywatne chowanie wielkich kotów będzie zakazane, a wszystko za sprawą ustawy podpisanej przez prezydenta Joe Bidena.

zakaz hodowli dzikich kotów

fot. Shutterstock

W USA zakładanie prywatnych hodowli dzikich kotów w ostatnim czasie stało się coraz bardziej popularne. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że hodowanie serwala lub karakala stepowego na własną rękę jest po prostu modne. Niestety niesie to za sobą wiele nieprzyjemnych konsekwencji, które odbijają się przede wszystkim na dobrostanie wielkich kotów. W prywatnych hodowlach zwykle nie mają one zapewnionych odpowiednich warunków do życia - poruszają się po zbyt małych wybiegach czy są traktowane jak domowe koty. Podobne problemy pojawiają się też w ogrodach zoologicznych bądź zwierzęcych sanktuariach - odwiedzający płacą za wstęp, by pogłaskać dzikiego kota czy wziąć młode na ręce. Jest to jednocześnie niezgodne z naturą tych zwierząt i niepotrzebnie naraża je na dodatkowy stres. 

Na ratunek wielkim kotom!

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o propozycji ustawy, której celem jest ochrona dzikich kotów. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, złożył podpis na dokumencie pod koniec grudnia ubiegłego roku.

We wtorek prezydent Joe Biden podpisał ustawę, która ma na celu powstrzymanie wykorzystywania wielkich kotów poprzez uniemożliwienie nielicencjonowanym osobom posiadania, hodowania, a także transportu tych zwierząt. Ustawa zakazuje również licencjonowanym wystawcom, głównie ogrodom zoologicznym i sanktuariom, zezwalania publiczności na dotykanie zwierząt lub trzymanie młodych – czytamy na nytimes.com.

Ufaj, ale sprawdzaj...

Amerykański rząd zaufał prywatnym hodowcom i nie wyszło to najlepiej... Wzmożona kontrola ma jednak wszystko zmienić. Nieodpowiedzialni hodowcy nie będą mogli powielać swoich nierozważnych, niekiedy wręcz okrutnych praktyk. Nie ma możliwości hodowli całkowicie na własną rękę – od teraz państwo musi o wszystkim wiedzieć. Stąd obowiązek zarejestrowania dzikiego kota w U.S. Fish and Wildlife Service, czyli agencji rządu federalnego USA, która zajmuje się ochroną fauny i flory:

Zgodnie z nowym prawem opiekunowie dużych kotów mają 180 dni na zarejestrowanie swoich zwierząt w U.S. Fish and Wildlife Service. Osobom, które tego nie zrobią, grozi grzywna w wysokości do 20 tys. dolarów lub pięć lat więzienia – jak czytamy na nytimes.com.

Uwrażliwianie na krzywdę

Problem podziemnych hodowców wielkich kotów istnieje i trzeba głośno o tym mówić. W 2020 roku na Netflixie ukazał się serial dokumentalny pt. Król tygrysów (ang. Tiger King). Serial spotkał się z tak wielkim odzewem ze strony publiczności, że w 2021 roku powstał drugi sezon. Chociaż na ekranie zobaczymy wiele okrutnych, czasami przerażających scen, to produkcja obnaża prawdę, która kryje się za prywatnymi hodowlami wielkich kotów. W rzeczywistości są one jedynie środkiem do zarabiania ogromnych pieniędzy. 

Cieszymy się, że ustawa została podpisana. Liczymy na to, że już niebawem dołączą też inne państwa.

źródła: www.rp.pl/srodowisko, www.nytimes.com

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s