Aktualności
7 maja 2020 3 minuty czytania

Kot zamknął opiekunów na balkonie. Interweniowali strażacy

Wychodząc na balkon, nie spodziewali się, że spędzą tam zamknięci blisko półtorej godziny. Okazało się, że za wszystkim stoi ich kot Charlie.

kot Charlie zamknął opiekunów na balkonie

Czyżby Charlie miał już dość swoich opiekunów i postanowił choć na chwilę się od nich uwolnić? 26 kwietnia w jednym z bloków w Bielsku-Białej doszło do nietypowego zdarzenia. Winowajcą okazał się… kot, który zamknął opiekunów na balkonie. Jak do tego doszło?

Charlie zamknął opiekunów na balkonie

Marcin i Paweł są opiekunami rocznego kota o imieniu Charlie. Mężczyźni postanowili wieczorem wyjść na balkon. W mieszkaniu został tylko ich pupil. Aby Charlie nie wyszedł za nimi na balkon, przymknęli drzwi. Nie spodziewali się jednak, że mruczek spłata im niemałego psikusa. Podczas gdy mężczyźni byli w najlepsze pochłonięci rozmową, Charlie przysłuchiwał im się z parapetu okna balkonowego wewnątrz mieszkania. W pewnej chwili oparł się łapkami o klamkę i… tym samym zatrzasnął mężczyzn na balkonie.

Gdy zajęci byliśmy rozmową, Charlie wskoczył na parapet, oparł się na klamce i zjechał po niej, a że jest dosyć ciężki, klamka zapadła – mówił pan Marcin dla tvn24.

Charlie raczej nie miał w planach szybkiego uwolnienia swoich opiekunów. W mieszkaniu nie było też nikogo poza mruczkiem. Mężczyźni próbowali znaleźć wyjście z sytuacji, w jakiej znaleźli się przez pupila, ale na nic zdały się próby podważenia drzwi balkonowych. Z racji tego, że mieszkanie znajduje się na pierwszym piętrze, jakieś 4-5 metrów nad ziemią, zeskoczenie z niego było ryzykownym pomysłem. Panowie nie mieli również przy sobie żadnych kluczy, dlatego proszenie o pomoc sąsiadów nie miało sensu. Mężczyźni mieli natomiast ze sobą telefon komórkowy i zrezygnowani całą sytuacją, zdecydowali się wezwać straż pożarną.

Dwa wozy strażackie

Na miejsce zdarzenia przyjechał wóz strażacki, ale miał za krótką drabinę. Musiał dojechać drugi, lepiej przygotowany. Strażacy po drabinie dostali się na balkon i podważyli drzwi śrubokrętem. I chociaż cała akcja strażaków trwała zaledwie kilka minut, to mężczyźni spędzili na balkonie blisko półtorej godziny. Całej akcji przyglądał się Charlie, którego – jak wynika z relacji pana Marcina – największym przewinieniem do tej pory było drapanie mebli.

źródła: www.bielsko.info, tvn24.pl/katowice/

Interesuje Cię ta tematyka?

terry laurmen śpi z kotami w schronisku
Aktualności

Przychodzi do schroniska, by… podrzemać razem z kotami

billboard w Tokio - kot 3d
Aktualności

Gigantyczny kot 3D! Oto nowa atrakcja mieszkańców Tokio

Oto kot pracujący w szpitalu.
Aktualności

Kot na portierce w szpitalu? Tak! Dostał posadę ochroniarza, choć wcale o nią nie prosił

Magdalena Olesińska

Magdalena Olesińska

Autorka w serwisie Koty.pl
Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 7 maja 2020

Newsletter

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)