5 ciekawych faktów na temat kociej inteligencji


Czy koty są mądre? Czy są mądrzejsze od psów? Czy potrafią się czegoś nauczyć? Te i wiele innych pytań nieustannie pada w dyskusji na temat kociej inteligencji. Dziś na nie odpowiemy!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, co dzieje się w głowie kota, to nie jesteś sam. Badania poznawcze na temat inteligencji zwierząt stają się obecnie bardzo popularne. Wiemy już coraz więcej, ale zapewne nie wszystko. Oto ciekawostki na temat kociej inteligencji. Tych 5 przykładów pokazuje, jak inteligencja kotów znacznie wykracza poza to, w co wierzyliśmy i co wiedzieliśmy do tej pory.

Dyskusja o mądrości kotów

Inteligencja to temat, który od dawna frapuje badaczy, ale także nas – kocich opiekunów. Czy koty są mądre? Czy są mądrzejsze od psów? Czego potrafią się nauczyć? Te i wiele innych pytań nieustannie pada w dyskusji na temat kociej mądrości. A odpowiedź na nie zależy tak naprawdę od tego, w jakim kontekście będziemy rozpatrywać inteligencję.

Niektórzy uważają, że to zdolność do nauki – w przypadku zwierząt do trenowania. Tutaj koty wypadają gorzej niż psy, ale czy tylko z powodu aktywności mózgu? Czy może bardziej odpowiedzialna za efekty jest w tym przypadku kocia osobowość? Koty przecież niespecjalnie lubią spełniać czyjeś polecenia. No właśnie – nie lubią. A nie nie potrafią. Koty obdarzone są inteligencją intrapersonalną – w przeciwieństwie do psów. Te mogą pochwalić się zdecydowanie lepiej rozwiniętą inteligencją społeczną. W końcu psy to zwierzęta stadne.

Innym kryterium jest zdolność do przystosowania się do panujących warunków. A w tym domowe mruczki zdają się mieć niewielu rywali. W końcu ich niezwykłe zdolności przystosowawcze pozwoliły im przetrwać trudny proces udomowienia i nękania na przestrzeni wieków. Dziś ich liczebność, a także pozycja w ludzkim domu pozwala stwierdzić, że świetnie sobie poradziły z wszelkimi niedogodnościami i przeciwnościami losu.

Ciekawostki na temat kociej inteligencji

Porzućmy dyskusję na temat tego, czy koty są inteligentne. My, kociarze, przecież wiemy, że tak. Obserwujemy popisy kociej mądrości codziennie. I nie potrzebujemy naukowych dowodów, by wiedzieć, jaka jest prawda. Skupmy się raczej na jej przejawach. Przedstawiamy mało znane ciekawostki na temat kociej inteligencji!

1. Koty mają niezwykłą zdolność uczenia się na podstawie obserwacji i doświadczenia

Inną definicją inteligencji jest zdolność uczenia się na podstawie obserwacji i doświadczeń. To główna metoda uczenia się małych kotków. Te, obserwując matkę, powtarzają jej postępowanie. Jednak metoda ta działa przez całe życie. Koty stosunkowo łatwo dostosowują się do obecnego środowiska, ponieważ mogą dopasowywać swoje wspomnienia z przeszłych środowisk przez całe życie. Dobrze rozwinięta pamięć, zatrzymywanie zdobytej wiedzy i wykorzystywanie jej do rozwiązywania problemów w nowym środowisku sprawiają, że koty świetnie radzą sobie z wieloma problemami.

2. Mózg kota podobny jest do budowy mózgu ludzkiego

Mózg kota zajmuje około 1% masy ciała. Jednak najważniejszą rzeczą w ocenie inteligencji gatunku jest pofałdowanie powierzchni i struktura mózgu, a nie jego wielkość. Według naukowców fizyczna struktura mózgów ludzi i kotów jest bardzo podobna. Zarówno mózg ludzki, jak i mózg kota mają korę mózgową z podobnymi płatami, która jest równie silnie pofałdowana.

Analizy kocich mózgów pokazały, że są one podzielone na wiele obszarów. Możliwość wymiany informacji sensorycznych pomiędzy nimi pozwala mózgowi konstruować złożone postrzeganie świata rzeczywistego oraz reagować na jego otoczenie i manipulować nim. Koty posiadają pamięć wzrokowo-rozpoznawczą i mają elastyczność kodowania mózgowego na podstawie informacji wizualnych. Poza tym koty mają około dwa razy więcej neuronów w korze mózgowej niż psy, która jest obszarem mózgu odpowiedzialnym za przetwarzanie informacji. To pozwala przypuszczać, że inteligencja kotów przewyższa w jakiś sposób inteligencję psów.

3. Koty nas rozumieją

Może i koty nie rozumieją naszej złożonej mowy, ale potrafią kojarzyć słowa i ich ton z czynnościami, jakie się po nich zwykle odbywają. Dlatego doskonale reagują na najczęściej pojawiające się komunikaty, np. „jedzonko”, czy „zejdź”. Przeprowadzone dotychczas badania dowodzą, że domowe tygryski są w stanie zrozumieć od 25 do 30, a nawet i do 50 słów. Czytają także nasze gesty, doskonale wyczuwają ludzkie emocje i reagują na mimikę, choć same mają mocno ograniczoną możliwość posługiwania się nią.

4. Koty nieźle radzą sobie z liczeniem

Choć nasze domowe sierściuchy niespecjalnie przypominają matematycznych geniuszy, to musimy pamiętać, że wiele umiejętności ujawnia się dopiero w razie potrzeby. A że domowe koty wszystko mają podane na talerzu, do tego ich opiekunowie dość rzadko prowadzą z nimi zaawansowane treningi, to zdolności te nie mają okazji ujrzeć światła dziennego lub po prostu się nie rozwijają. Tymczasem udowodniono, że dzikie koty, takie jak lwy, mają zdolność wiązania liczb z dźwiękami. Z niewielu przeprowadzonych do tej pory badań wynika, że kocia umiejętność liczenia jest porównywalna do poziomu, jaki reprezentują ryby. A ten uważa się za dość biegły – oczywiście jak na zwierzęce warunki!

5. Inteligencja kota jest ściśle powiązana z jego dietą

Dieta w przypadku wszystkich organizmów ma związek z rozwojem zdolności poznawczych. W przypadku kotów odpowiednie pożywienie rozwija takie zdolności jak pamięć krótko- i długotrwała, uczenie się, skupianie uwagi i rozwiązywanie problemów. Aby mruczki mogły poprawnie się rozwijać, powinny żywić się pełnowartościowym pożywieniem bogatym w: kwasy tłuszczowe omega-3 (kwas alfa-linolenowy, kwas dokozaheksaenowy – DHA – i kwas eikozapentaenowy – EPA), kwasy omega-6 (np. kwas arachidonowy), taurynę oraz cholinę. Związki te pozwalają kotu dłużej cieszyć się pełnią formy, oddalają także ryzyko starczej demencji.

Kocia inteligencja to zdolność udomowionego kota do rozwiązywania problemów i dostosowywania się do otoczenia. Jednak każdy do prawidłowego rozwoju potrzebuje również treningu, a także znakomitej motywacji. W przypadku wygodnickich mruczków motywacja zdaje się kluczowa w tym procesie. No cóż, nie ma się co dziwić, koty to konformiści, posiadający swoją własną teorię na szczęście. A do szczęścia nie potrzebują naszej pozytywnej oceny ich umiejętności.
Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments