Czym karmić kociaczka? O tym warto wiedzieć!


Kotki są bardzo dobrymi i troskliwymi mamami. Zdarza się jednak, że o kociaka musi zadbać człowiek. Jak to zrobić tak troskliwie jak kotka?

Kocie mamy bardzo dbają o swoje dzieci. Poświęcają im cały swój czas i uwagę. Przez pierwsze dwa tygodnie życia małe kotki powinny pić tylko mleko mamy. Tuż po urodzeniu kotka karmi młode tak zwaną siarą. To bomba witaminowa, dzięki której maluszki dobrze się rozwijają. Po 72 godzinach przekształca się ona w mleko. Jest ono wysokokaloryczne, bogate w składniki odżywcze. Zawiera taurynę i wiele innych ważnych mikroelementów. Gdy kocięta skończą dwa tygodnie, kotka zaczyna już stopniowo zastępować maluszkom mleko pokarmem stałym. Przynosi im to, co uda jej się zdobyć. Uczy je również, jak polować. W 12. tygodniu kocie dzieci są już samodzielne. Czasami jednak mleko kotki jest niewystarczającej jakości albo jej organizm wytwarza go zbyt mało, by wystarczyło dla całej gromadki. Bywa też, że maluchy zostały porzucone, zbyt wcześnie zabrane bądź ich mama ucierpiała w wypadku. Wtedy to my musimy o nie zadbać. Czym karmić kociaczka, aby był zdrowy i prawidłowo się rozwijał?

Czy dorosłe koty mogą pić mleko?

Wydaje się, że kot i mleko to dobrana para. Jak się jednak okazuje, wcale tak nie jest. Mleko może mu zaszkodzić.

1. Za mało odżywia
Po 12. tygodniu życia większość kotów przestaje tolerować laktozę zawartą w mleku, bo zanika enzym odpowiedzialny za jej trawienie. Poza tym mleko nie ma wartości odżywczych potrzebnych kotu. Jest za to kaloryczne.

2. Jogurt zamiast mleka
Najgorsze jest dla kota mleko owcze i krowie. Również mleko kozie nie ma wielu składników niezbędnych w kociej diecie. Podobnie jest z mlekiem bezlaktozowym. Kot może jeść jogurt naturalny, ale należy unikać śmietany, która jest bardzo kaloryczna, więc nie wpływa dobrze na zdrowie mruczka ani jego sylwetkę.

3. Mleko dla kota
Specjalne mleko dla kota to dobre rozwiązanie. Nie ma w nim laktozy, są za to cenne składniki: tauryna, biotyna, żelazo. Nawet bez tego mleka mruczek się jednak obędzie. Bo najlepsza dla niego do picia jest świeża woda, którą zawsze musi mieć w misce!

Czym karmić kociaczka – to warto wiedzieć!

Nie jest łatwo wykarmić małego kociaka. Podstawą jest odpowiednie mleko. Jakie?

Siara

To bardzo ważne, aby nowo narodzony kociak w ciągu pierwszych 12 godzin życia otrzymał siarę. Ma ona nieoceniony wpływ na jego odporność. Można próbować ją zastąpić dostępną na rynku siarą bydlęcą i podać rozpuszczoną w krowim mleku (podgrzanym maksymalnie do 40 stopni C) lub w preparacie mlekozastępczym dla kociąt.

Preparat mlekozastępczy

Kocie mleko ma wiele składników odżywczych. Trudno zastąpić je czymkolwiek innym. Żadne mleko: psa, krowy czy kozy, nie jest tak idealnie zbilansowane. Dlatego warto zakupić specjalny preparat najlepiej zastępujący mleko kociej mamy. Przy jego wyborze weź pod uwagę wiek kociąt. Rozrobioną mieszankę należy wystudzić do temperatury odpowiadającej temperaturze kociąt – ok. 37,8 st. C.

Sonda czy butelka?

Mleko należy podawać przez sondę (cewnik włożony przez pyszczek wprost do żołądka) lub za pomocą specjalnej buteleczki z małym otworem (butelka wchodzi w grę tylko wtedy, gdy maluchy mają odruch ssania). Trzeba to robić powoli, kropelka po kropelce, by kotek się nie zachłysnął. Po karmieniu pomasuj mu brzuszek – to pomoże w trawieniu.

Mleko własnej roboty

Czym karmić kociaczka? Mlekiem, które można też przygotować w domu. Przepis opiera się głównie na wodzie, krowim lub kozim mleku, białym serze i jajkach, a także śmietanie i olejach – najlepiej rybnych. Do mieszanki należy koniecznie dodać taurynę w proszku. Zapewnia ona prawidłowy rozwój kociego organizmu.

Karma dla kociąt

Kociak powinien być karmiony mlekiem do 8. tygodnia życia. Jednak już po 2. tygodniu trzeba je stopniowo zacząć zastępować pokarmem stałym. Maluch, który skończył trzy miesiące, powinien jeść już tylko karmę. To w tym wieku koty przestają tolerować laktozę, a więc mleko powinno zniknąć z ich diety. Ważne, by karma była przeznaczona dla maluchów. One dopiero się uczą gryźć, trawić i wydalać, dlatego z jedzeniem dla dorosłych kotów trudniej byłoby im sobie poradzić. Poza tym pokarm dla kociąt musi być bogaty w wartości odżywcze.

Autor: Nikoletta Parchimowicz