4 dowody na to, że twój dorosły kot wciąż czuje się jak mały kociak

Gdy kociak podrasta i staje się dorosły, wcale nie traci wszystkich cech malucha. Dorosły kot wciąż jest odrobinę dzieckiem i pozostaje nim przez całe swoje życie.

Wszyscy kochają małe kotki – są takie słodkie i urocze. Jednak, gdy kociak podrasta i staje się dorosły, wcale nie zatraca wszystkich cech malucha. Dorosły kot też jest odrobinę dzieckiem, przez całe swoje życie. Oto dowody!

1. Głaskanie

Koty uwielbiają pieszczoty. Oczywiście muszą one wyglądać dokładnie tak, jak kot sobie tego życzy i odbywać się tylko wtedy, gdy mruczek ma na nie ochotę. Ale co wspólnego ma głaskanie z kocim dzieciństwem? Otóż dotyk ludzkiej ręki i jej posuwisty ruch kojarzy się mruczkowi z językiem mamy, która myła swojemu maleństwu futerko. Dla nas głaskanie kota to czysta przyjemność, przy okazji przynosząca poprawę zdrowia. Kotom natomiast pozwala wrócić do beztroskich czasów kocięctwa. Znakomity układ, czyż nie? Nic, tylko głaskać.

2. Udeptywanie

Jedni to uwielbiają, inni niekoniecznie. Udeptywanie zdarza się praktycznie każdemu kotu. Przestępowanie z łapy na łapę z wyciągniętymi pazurkami to właśnie słynne kocie ugniatanie. Zwykle towarzyszy mu mruczenie i rozkoszne mrużenie oczu. Kot powraca w tym momencie do swojego dzieciństwa. Małe kociaki w dokładnie ten sam sposób ugniatają łapkami brzuszek i sutki mamy, by pobudzić produkcję mleka. Tak więc, jeśli stałeś się celem tego typu praktyk – doceń to i ciesz się. Kot ci ufa, lubi cię, a może nawet coś więcej 🙂

To kocie zachowanie nie zawsze jednak spotyka się z ludzką aprobatą. W kocu efektem ugniatania może być podrapana skóra albo zaciągnięte ubrania. Jeśli chcesz uniknąć tych przykrych konsekwencji, nie odtrącaj mruczka drastycznie. Odstaw go delikatnie i obdarz porządną porcją pieszczot. Dzięki temu nie poczuje się odrzucony.

kot ugniata
fot. Shutterstock

3. Ogon w pionie

Zadowolony kot nosi swój ogon dumnie uniesiony, w pozycji pionowej. Miło, gdy na nasz widok pupil podbiega z podniesioną kitą i unosi ją jeszcze wyżej, gdy otrzymuje od nas porcję należnych mu pieszczot. Znacie to? Naprężony ogon to nic innego, jak mała wycieczka w czasy dzieciństwa. Otóż kot wypręża go ku górze, ponieważ tak właśnie robił na widok swojej mamy, gdy był maleństwem. Kociak zachęca tym sposobem kotkę, by ta zajęła się pielęgnacją jego podogonowych okolic. Kocia mama zajmuje się tym od urodzenia, dlatego maluchom dobrze się to kojarzy. Zachowanie to utrwala się i pozostaje obecne w dorosłym życiu kota.

4. Zabawa

Bieganie za myszką, piórkiem, czy piłeczką, chowanie się w kartonie i niegroźne polowanie na nasze nogi to nie tylko domena małych łobuziaków. Zabawa jest ważnym elementem kociego życia, również dorosłego. Jest bowiem elementem zastępującym kotom niewychodzącym polowanie, ale także ćwiczeniami mającymi na celu doskonalenie zmysłów łowczych. Radosna aktywność pozwala także kotom zachować dobre zdrowie i pozytywny nastrój, dlatego zdrowe koty bawią się do późnej starości.

Wiadomo jednak, że fajniejsze są zabawki, które się ruszają, aniżeli te bezczynnie leżące na  podłodze, dlatego nieocenioną wartość ma pomoc opiekuna. Zapewniamy, że z dorosłym kotem można płatać przeróżne figle – zupełnie jak z małym kotkiem.

kot się bawi
fot. Shutterstock

Dorosły kot zawsze pozostaje małym kociakiem

Jak widzisz, dorosły kot wiele razy w ciągu dnia wraca do swojego dzieciństwa. Dojrzałe koty, a także seniorzy równie chętnie udeptują i dają się głaskać, a także bawią się. Zatem w każdym, nawet najstarszym kocie tkwi mały kociak. Dlatego mieszkając z dorosłym kotem, w pewnym sensie mieszkasz jednocześnie z… maluchem.

Jeśli myślisz o tym, aby przygarnąć kota, bądź powiększyć swoją domową gromadkę, weź pod uwagę seniora. Dorosły kot również doskonale nadaje się do adopcji, a w schroniskach zawsze ma mniejsze szanse na nowy dom niż młodziutkie zwierzę.

Autor: Nikoletta Parchimowicz