Gdyby twój kot miał profil randkowy…


Czy zastanawiałeś się kiedyś, co by było, gdyby twój kot miał profil randkowy? Jak mógłby wyglądać serwis randkowy w kocim wydaniu i jakich kocich amantów moglibyśmy tam spotkać? ;)

W obecnych czasach w poszukiwaniu miłości często zaglądamy do różnych aplikacji randkowych. Co by było, gdyby to samo robiły nasze mruczki? Jak wyglądałby profil randkowy, gdyby miał go kot? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że powstałby portal o nazwie tindermiau bądź tinderpurr. Spróbujmy odgadnąć, jakie typy amantów moglibyśmy tam spotkać 😉

Gangster

Przeglądając kocie profile randkowe, na pewno moglibyśmy spotkać kociego cwaniaczka, który niczego się boi. Na swojej (i nie tylko) dzielni budzi postrach, a rówieśnicy traktują go z należytym szacunkiem. Obraca się tylko w doborowym towarzystwie. Nikt nie ośmieli się mu przeciwstawić. Koci gangster często szuka zaczepek i atakuje bez ostrzeżenia, dlatego nierzadko wraca do domu ze śladami po bitwach. Z każdej rany jest bardzo dumny.

Dziewczyna gangstera musi akceptować styl życia kociego cwaniaczka – albo „terroryzuje” dzielnię razem ze swoim partnerem, albo nie robi mu wyrzutów, a także opatruje każdą nową ranę. Ten typ amanta swoją ukochaną trzyma na dystans i nie przepada za sprzeciwem, ale jak wiadomo – „łobuz kocha najbardziej” 😉

Ciepła klucha

Miauczy rano, po południu, wieczorem, przed jedzeniem, po, a nawet w trakcie. Tak naprawdę zawodzi na okrągło. Gdy nikogo nie ma w polu widzenia, wpada w panikę. Typowy maminsynek i przylepa, której nie idzie od siebie odkleić. Boi się wyjść na dwór czy poznawać nowych przyjaciół. Ciekawska natura ciepłej kluchy ostatecznie zostaje pokonana przez strach.

Od swojej partnerki będzie wymagał, by stale przy nim była i należycie się o niego troszczyła. Drapanie po głowie czy podstawianie jedzenia pod nos to obowiązek, którego nie można zaniedbywać.

Romantyk

Ofiarowuje wiele prezentów w postaci martwych myszy. Z ukochaną partnerką uwielbia spędzać romantyczne wieczory przed oknem – zwłaszcza w blasku księżyca – i obserwować przyrodę. Najczęściej zasypia wtulony w druga połówkę, a większość dnia mógłby przeznaczyć na mizianki. Często zabiera swoją ukochaną na wspólne spacery po osiedlu, a niekiedy dzieli się też upolowanymi zdobyczami czy jedzeniem.

Uwodziciel

Gdyby kot miał profil randkowy, być może przedstawiłby się jako uwodziciel. Trzeba przyznać, że takiemu amantowi ciężko się oprzeć. Co więcej, sam ma świadomość swojego nieodpartego uroku osobistego i… nie waha się go wykorzystywać. Jest z niego trochę przebiegły lis. Ociera się o nogi, robi maślane oczka, mruczy – jego uwodzicielski urok nie ma końca, a działania zawsze prowadzą do sukcesu. Czy intencje kociego uwodziciela… są bezinteresowne? Oczywiście, że nie – za każdym razem bowiem chce coś w zamian.

Leniuch

Wszystko robi po linii najmniejszego oporu, byle tylko się nie narobić. Wyznaje zasadę „czy się stoi, czy się leży, pełna miska się należy”. Dziewczyna leniucha może zapomnieć o aktywnym spędzaniu wspólnego czasu – spacery, polowania, gonitwy – to nie dla niego. Typowy dzień z obibokiem przeważnie polega na wynajdywaniu coraz to nowszych miejsc do leżakowania. Ten typ amanta wszystkie czynności przeważnie wykonuje na… leżąco.

Gdyby kot miał profil randkowy…

To tylko nieliczne przykłady kocich amantów, które moglibyśmy spotkać na różnych portalach randkowych. Jesteśmy ciekawi, jak wyglądałaby w takim miejscu wizytówka twojego kota? Napisz nam o tym w komentarzu!

Autor: Magdalena Olesińska