Jakie badania powinieneś zrobić kotu, którego przygarnąłeś z ulicy?


Serce zabiło ci mocniej na widok bezdomnego kociaka i postanowiłeś go przygarnąć. Gratulujemy wielkiego serca! Teraz czas na kilka kwestii zdrowotnych – ocenę stanu zdrowia mruczka.

Jakie badania zrobić kotu, aby mieć pewność, że nie ma kłopotów zdrowotnych i nie wymaga leczenia? O tym dowiesz się poniżej. Prawdopodobnie potrzebnych będzie kilka wizyt u weterynarza…

Jakie badania zrobić kotu? Pierwsza wizyta:

  • Ocena ogólnego stanu zdrowia kota

Pierwsza wizyta pewnie będzie dla was trudna. Poczekaj z nią 2-3 dni, o ile oczywiście stan kota na to pozwala. Dzikuski wzięte z ulicy nie reagują dobrze na kolejne stresujące sytuacje, takie jak spotkanie z lekarzem. Wiemy jednak, że jest ono konieczne (w ostateczności możesz wezwać weterynarza do domu). Specjalista oceni ogólny stan twojej pociechy. Bardzo ważne jest badanie uszu (z uwagi na możliwą obecność świerzbu) oraz ich czyszczenie, a także kontrola stanu uzębienia. Jeśli nie masz pojęcia, w jakim wieku jest twój pupil, weterynarz pomoże ci to ocenić i podpowie, ile lat ma mruczek.

Oczywiście futrzak adoptowany prosto z ulicy potrzebuje także odpchlenia i odrobaczenia – to standardowe zabiegi. Weź jednak na nie poprawkę – zwłaszcza odrobaczenie, wbrew popularnemu podejściu, jest dość inwazyjne. To nie tak, że pozostaje bez wpływu na zdrowie kota. Dlatego, jeśli futrzak wymaga leczenia w pierwszej kolejności – na przykład cierpi na koci katar i jest mocno osłabiony – dodatkowe procedury mogą zostać wdrożone później, gdy pozwoli na nie stan zdrowia kota.

  • Test na obecność FIV/FeLV

FIV jest odpowiednikiem ludzkiego wirusa HIV. Nazywany jest kocim AIDS – oznacza spadek odporności naszego mruczka i jest groźny dla jego zdrowia. Natomiast FeLV to wirus kociej białaczki – podstępny i niebezpieczny. Niestety, w przypadku kotów wolno żyjących istnieje większe ryzyko zakażenia, ponieważ przenosi się często podczas kocich walk (czyli: ze śliną lub krwią).

Istnieje prosty test z krwi (ELISA), wykrywający obecność wirusów w organizmie kota. Uwaga: jeśli nie zostanie on wykonany podczas pierwszej wizyty, zaś w twoim domu mieszka już inny mruczek, najlepiej jest rozdzielić oba koty, by – dopóki nie wykonasz testu i nie okaże się on negatywny – zminimalizować ryzyko przeniesienia wirusa na rezydenta. Więcej o kociej białaczce przeczytasz TUTAJ.

Jakie badania zrobić kotu? Druga wizyta:

  • Kompleksowa morfologia krwi

Pozwala wykryć szereg nieprawidłowości (choroby nowotworowe, niedokrwistość, choroby przewlekłe – lista jest naprawdę długa), a także wspiera ocenę ogólnego stanu zdrowia mruczka. Niezbędna – nie warto zwlekać z jej wykonaniem. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

  • USG oraz EKG serca

USG przewodu pokarmowego i EKG serca to dodatkowe zabiegi, które warto wykonać, jeśli chcemy poznać dokładnie stan zdrowia naszego pupila. Niestety, koty przygarnięte „z podwórka” mogą cierpieć na szereg chorób, z których część można wykryć jedynie za pomocą bardziej specjalistycznych badań.

Pamiętaj: schemat może zmieniać się w zależności od zdrowia kota i stanu, w jakim został przygarnięty z ulicy. Powyższa lista to wskazówki dla ciebie, ale o ostatecznej liście badań zawsze decyduje weterynarz.

A czy wy macie w swoim domu mruczki, które zmieniły swój status z wolno żyjących na panów waszego domu? Pokażcie nam ich zdjęcia – wklejajcie w komentarzach! Czekamy! 😊

Autor: Marta Martyniak