Dlaczego kot naprzemiennie gryzie cię i liże?

To, w jaki sposób kot okazuje ci swoje uczucia, w dużej mierze zależy od jego osobowości oraz życiowych doświadczeń i przyzwyczajeń. Gdy kot jednocześnie gryzie i liże, może mieć ci coś do powiedzenia.

Koty mają wiele sposobów na to, by okazywać swoje pozytywne oraz negatywne uczucia. Człowiek niestety często ich nie dostrzega albo interpretuje je na opak. Często bywa tak w przypadku mniej przyjemnych (np. dla skóry) sposobów na komunikowanie się z ludzkim gatunkiem. Nikt bowiem nie lubi, gdy gryzie go kot. Jak się jednak okazuje, podgryzanie często stanowi o kociej miłości właśnie. A gdy kot gryzie i liże jednocześnie, to ewidentnie ma ci coś do przekazania  – niekoniecznie to, że jest emocjonalnie niestabilny.

Dziwne kocie zachowania

Wiele kocich zachować wciąż stanowi dla ludzi zagadkę. Tym bardziej, jeśli z naszego punktu widzenia są całkowicie nielogiczne. Jednak to właśnie w tym momencie popełniamy podstawowy błąd. Próbujemy zrozumieć i wyjaśnić kocie zachowanie w taki sposób, jakby koty były ludźmi. Tymczasem koty są kotami i postępują w zgodzie ze swoją własną naturą.

Dlaczego kot mnie liże?

Jeśli twój kot cię liże, prawdopodobnie okazuje ci w ten sposób, że traktuje cię jak członka swojego stada, swojej rodziny i chce o ciebie zadbać. Zaprzyjaźnione koty pielęgnują się wzajemnie, tak jak robiła to ich mama w gnieździe. Liżąc, kot „oznacza” nas swoim zapachem, a więc jest to również forma zachowania terytorialnego.

mały kotek gryzie
fot. Shutterstock

Dlaczego kot mnie gryzie?

Gryzienie jest dużo mniej przyjemnym i raczej trudnym do zniesienia zachowaniem. Nie wynika ono jednak ze złośliwości, gdyż koty nie znają takiego terminu. Przyczyny mogą być różne: niewłaściwa socjalizacja – kociak z jakiegoś powodu nie opanował zasad współżycia w społeczeństwie (został zbyt szybko zabrany od mamy albo wychowywał się sam, bez rodzeństwa); nie rozróżnia zabawy od polowania, gdyż opiekun bawił się z nim od małego dłonią; kot może również być chory i odczuwać ból, a ugryzienie jest formą odreagowania albo prośbą o zaprzestanie dotykania bolącego miejsca.

Należy odróżnić gryzienie od podgryzania. Zbyt mocne, takie, które sprawia nam ból, nie powinno być przez nas akceptowane, jednak delikatne ukąszenia są również formą komunikacji i przekazywania pozytywnych emocji. Zazwyczaj występują właśnie razem z lizaniem.

Dlaczego kot jednocześnie gryzie i liże?

Dla ludzi gryzienie nie jest ani naturalne, ani tym bardziej przyjemne. Z kociego punktu widzenia wygląda to nieco inaczej… Przyjrzyjmy się temu, w jaki sposób funkcjonuje mruczkowa pielęgnacja. Gdy kociaki są małe, mama starannie czyści ich sierść, liżąc ją i… wygryzając. Kot przenosi te zachowania na swojego ulubionego opiekuna.

To jednak nie jedyna możliwa przyczyna. Kot może podgryzać cię również w formie ostrzeżenia – zależy, w jakim momencie dochodzi do tego procederu. Ważne, aby odczytywać konkretną sytuację w pełnym kontekście. Może sesja pieszczot przestała się już podobać mruczkowi? Może zapomniałeś się i pogłaskałeś kota po miejscu, którego lepiej u niego nie dotykać? Na przykład po brzuszku? Większość kotów tego nie lubi. Mały „gryz” ma dać ci do zrozumienia, że już wystarczy. Z kolei polizanie ma załagodzić sytuację.

Delikatne kąsanie z reguły łatwo odróżnić od ostrzegawczych ugryzień. Ważne, aby całej sytuacji nie oceniać w oderwaniu od reszty komunikatów, takich jak: machanie ogonem, zaprzestanie mruczenia itp.

kot gryzie i liże
fot. Shutterstock

To, w jaki sposób kot okazuje ci swoje uczucia, w dużej mierze zależy od jego osobowości oraz życiowych doświadczeń i przyzwyczajeń. Wiele takich zachowań będzie dla ciebie spójnych i zrozumiałych, np: mruczenie, ugniatanie, czy „barankowanie„.

Jednak inne, np. gdy kot jednocześnie gryzie i liże, mogą cię zastanawiać. Jeśli kot swoimi ugryzieniami sprawia ci ból, prawdopodobnie sam nie jest szczęśliwy. Należy rzetelnie poszukać przyczyn takiego postępowania. Jeśli jednak podgryzienia nie są bolesne i nie występują wraz z innymi oznakami agresji – nie musisz się niczym przejmować.

Autor: Nikoletta Parchimowicz