Kot i pralka – co mruczki widzą w tym urządzeniu?

Czy twój mruczek uwielbia ukrywać się w bębnie pralki albo wylegiwać się na niej, gdy wstawisz pranie? Sprawdź, z czego to wynika.

W internecie znajdziemy mnóstwo fotografii i filmików przedstawiających koty, które weszły do pralki. Widok faktycznie jest przezabawny. Zresztą, koty wychodzą fantastycznie w każdym, nawet najdziwniejszym miejscu i w najbardziej niekorzystnym świetle! Jednak wiele mruczków uwielbia wylegiwać się także na pracującej pralce. Co one właściwie widzą w tym urządzeniu? Czy kot i pralka to dobre połączenie?

Ciepełko

Koty lubują się w ciasnych, przytulnych i przede wszystkim ciepłych miejscach. Dlatego darzą tak ogromną sympatią wszelkie pudełka, kartony, torebki i szuflady. Pralka jest urządzeniem, które emituje ciepło podczas pracy. Po wyjęciu prania, w bębnie panuje zdecydowanie wyższa temperatura niż na zewnątrz. Mruczek, który to zauważył, może instynktownie szukać ciepełka w tym właśnie miejscu. To jeden z powodów, dla których kot i pralka często występują w parze.

fot. Shutterstock

Kryjówka

To także doskonała miejscówka na skrytkę, a jak wiemy, kociaki uwielbiają spędzać czas w swoich wymyślnych kryjówkach i są mistrzami w ich znajdowaniu. Kot nie chowa się jednak jedynie po to, by się bawić. Czasami robi to z innych powodów: pragnie spokoju, gdyż w domu panuje chaos, np. podczas remontu, przechodzi z jakiegoś powodu stres, boi się czegoś, np. nowego lokatora albo źle się czuje. Chory kot instynktownie szuka przytulnych i spokojnych miejsc. Dla niektórych kotek pralka może stać się doskonałym miejscem na… okocenie się.

Zapach prania

Ogromna większość kotów natychmiast po złożeniu przez nas prania położy się na świeżej kupce ubrań. Nie ma szans, aby schować rzeczy do szafy – kot będzie pierwszy. Istnieje wiele teorii na temat genezy tego typu zachowań, jednak pewne jest to, że są one powszechne. Po pierwsze, koty uwielbiają świeżość. Pomoc, jakiej nam nie szczędzą podczas ścielenia łóżka czyściutkim prześcieradłem, zdaje się to potwierdzać. Po drugie, wyprane ubrania nie pachną już kotem. A przecież wszystko, co znajduje się na terenie naszego mruczka, powinno być dokładnie oznaczone jego zapachem. Tak koty tworzą mapę bezpiecznych miejsc, rzeczy i istot (np. swoich ludzi) we własnym rewirze.

kot w pralce
fot. Shutterstock

Wibracje

Istnieją koty lubujące się w bębnach pralki i te, które wolą korzystać z jej zewnętrznych sfer. Znamy mruczki, które z rozkoszą drzemią na dudniącej maszynie. Im intensywniej wiruje, tym lepiej zdaje się czuć kot. Wibracje mogą kojarzyć się mruczkom z mruczeniem. A jak wiadomo, to uspokaja i koi wszelkie niedogodności. Kto wie, może pracująca pralka wydaje jakieś ciekawe dźwięki, których ludzkie ucho nie jest w stanie zarejestrować? Mogą one za to być niezwykle interesujące dla kociego ucha. Słuch to bowiem najlepszy z kocich zmysłów.

Ruch

Piorące się pranie bywa hipnotyzującym widokiem dla mruczków. Szczególnie dla małych kociaków, które interesuje dosłownie wszystko. Niejeden odważy się nawet „zapolować” na wirujące ubrania. Jakże się zdziwi, gdy przekona się, że ruszających się obiektów nie da się złapać. Czy wasz pupil należy do grona takich obserwatorów?

Kot lubi łazienkę

Kot ma wiele powodów, by darzyć sympatią pomieszczenie, jakim jest łazienka. Wielu kotom łazienka może wydawać się pokojem stworzonym do zabawy. Niektóre mruczki uwielbiają wodę (albo przynajmniej na nią patrzeć). To tam mogą otrzymać od swojego opiekuna dodatkową porcję pieszczot i uwagi. W łazience kumuluje się także mnóstwo ciekawych zapachów. Od tych należących do opiekuna (np. na ręczniku, czy szlafroku), po te, które wydobywają się z kanalizacji… No i oczywiście aromat prania – świeżo wypranego, ale również rzeczy oczekujących na swoją kolej w koszu na pranie.

rudy kot na pralce
fot. Shutterstock

Kot i pralka – niebezpieczeństwa

Niestety w sieci można natrafić również na wiele przerażających historii dotyczących kotów, które weszły do pralki, a ich opiekunowie tego nie zauważyli, po czym wstawili pranie. Apelujemy o rozwagę i ostrożność. Jeśli twój pupil uwielbia chować się w różnych miejscach, także w bębnie domowej maszyny piorącej – uważajmy, by nie przypadkiem nie doprowadzić do tragedii.

Czy to dla zapachów, czy efektów dźwiękowych, z ciekawości, czy po to, by się ogrzać, niektóre koty po prostu kochają pralki. Zrób miły gest wobec swojego podopiecznego i pozwól mu wylegiwać się na ręczniku podczas pracy pralki. Jednak jeśli chodzi o bęben – bądź bardzo czujny. Kot i pralka to nie zawsze dobre połączenie.

Autor: Nikoletta Parchimowicz