Najdziwniejsze legendy o kotach. Sprawdź, czy je znasz!


Kradną ludzką duszę, pożerają, są wcieleniem zła czy bóstwa. Chociaż legendy o kotach krążą od wieków, to wciąż mają się dobrze.

Nie tylko internet ma obsesję na punkcie kotów. Od niepamiętnych czasów ludzie na całym świecie wymyślali coraz to nowsze i bardziej absurdalne legendy, a także stereotypy o kotach. Głównym powodem ich tworzenia jest po prostu nieznajomość kociej natury. O tym, że koty spadają zawsze na cztery łapy, mają dziewięć żyć, są całkowicie niezależne, złośliwe i niebezpieczne czy nie przywiązują się do opiekunów – zapewne słyszał każdy. Tak dla jasności – nic z powyższych stereotypów nie jest prawdą. Niestety wiara w wymyślone historie o mruczkach, krzywdzące dla tych zwierząt, ma swoje przełożenie w rzeczywistości i skutkuje niewielką liczbą adopcji tych zwierząt.

Kot wpływa na nienarodzone dziecko

W kilku krajach Europy uważano, że kobieta w ciąży nie powinna ani podnosić kota, ani pozwalać spać mu na kolanach. W Portugalii krążyła legenda, według której dotknięcie ciążowego brzucha przez kota miało powodować u dziecka pieprzyki lub brodawkę z włosami. Natomiast w Anglii twierdzono, że noworodek będzie miał znamię w kształcie kota lub pyszczka kota. 

Kot zabiera dziecku ostatni oddech

Legendy o kotach bywają naprawdę absurdalne. To jedna z nich… Anglicy od wieków wierzyli, że kot może wejść do łóżeczka niemowlęcia i „zassać” oddech dziecka, aż się ono udusi i umrze. Istnieje nawet historia mruczka, który w 1791 roku w Anglii został skazany za zabicie dziecka właśnie w ten sposób. Motyw? Zazdrość. W niektórych wersjach kot wysysa z noworodka oddech, ponieważ jest zazdrosny o całą uwagę, która przed pojawieniem się niemowlęcia była skupiona tylko na nim. Natomiast w innych wersjach uważano, że to zapach mleka z ust dziecka wabi kota. Oprócz tej legendy, na pewno znacie również stereotyp kota, który obserwuje śpiącego człowieka, a dokładniej poruszającą się grdykę i na nią poluje, powodując śmiertelne obrażenia.

Kot zje cię na bożonarodzeniową kolację

Chociaż z wyglądu przypomina domowego poczciwego buraska, to w rzeczywistości jest olbrzymią i złośliwą bestią. Jólaköttur, czyli Kot Świąteczny, grasuje w Islandii w okolicach Świąt Bożego Narodzenia w poszukiwaniu ofiar. Pożera wszystkich tych, którzy na Święta nie mają na sobie nowego ubrania. Dodatkowo rolnicy straszyli swoich pracowników i opowiadali tę historię, aby zakończyli oni wszelkie prace z przędzeniem i obróbką wełny jeszcze przed nadejściem jesieni, w przeciwnym razie Kot Świąteczny zje ich na kolację. Ci, którzy zdążyli wykonać swoje obowiązki, otrzymywali nowe ubrania i nie musieli obawiać się islandzkiej bestii.

Kot wyrzekł się umiejętności mowy

Według chińskiej legendy koty nie tylko rządziły światem, ale także potrafiły mówić. Aby jednak mogły oddać się błogiemu lenistwu, wszelkie obowiązki i prace przekazały ludziom. W konsekwencji utraciły umiejętność mowy. Mówi się nawet, że to właśnie z tego powodu mają takie wyniosłe miny. No cóż, możemy tylko gdybać, co mogłyby nam powiedzieć, gdyby tylko (znowu) potrafiły mówić…

Kot to tylko mistyczne stworzenie

W wielu kulturach koty uważane są za mistyczne stworzenia. Egipcjanie uważali je za bóstwa, a zabicie kota było karane śmiercią. Tymczasem na północy każdy kot norweski leśny jest albo wróżką, albo goblinem. Różnicę można stwierdzić, zaglądając im w oczy. Co więcej, mówi się, że oczy kota są oknem do świata wróżek lub goblinów. Dajcie koniecznie znać w komentarzu, co wy widzicie w ślepiach swoich kotów…

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments