7 myśli, które zaprzątają głowę każdego kociarza


Koty są dla nas całym światem! Troszczymy się o nie, pragniemy uchylić im nieba. Nasze myśli codziennie zaprząta wiele kwestii związanych z naszymi mruczkami.

Każdy opiekun kota przyzna, że ​​być może nie ma większego daru w życiu niż mruczkowa miłość. Niełatwo ją zdobyć, za to bardzo łatwo stracić. Zabiegamy o nią na wiele sposobów. Czasami skutecznie, czasami nie do końca. Koty są wymagającymi współlokatorami, a to, czego najbardziej oczekują, to zrozumienie ich potrzeb. Jak jednak dojść do porozumienia, gdy mówimy różnymi językami? Stąd w głowach kocich opiekunów każdego dnia kłębi się wiele myśli. Oto 7 głównych myśli kociarza!

1. Czy ten kot wie, jaki jest szczęśliwy?

Podczas gdy ty odmawiasz sobie wymarzonej bluzeczki, na kocich zakupach nigdy nie oszczędzasz. Zanim ugotujesz obiad dla rodziny, uzupełnisz miseczkę kota. To również z kotem witasz się najpierw po powrocie do domu i dla kota zmieniasz domowe zasady. Tylko czy kot wie, jak bardzo jest szczęśliwy? Albo czy przynajmniej zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo się starasz, aby był? Mamy wrażenie, że nasze wymagające mruczki luksus uważają za standard 😉 Jednak za wszystko potrafią po swojemu się odwdzięczyć. Czego bowiem moglibyśmy chcieć więcej poza kojącym mruczeniem, którym raz na jakiś czas zostajemy uraczeni?

myśli kociarza
fot. Shutterstock

2. Co kot sobie myśli, gdy idę do pracy?

To, co dzieje się w głowie kota, gdy zostaje sam w domu, jest trudne do zbadania. Myśli kociarza, który jest w pracy bądź na zakupach zawsze krążą wtedy wokół pupila – czy tęskni, czy się nudzi, a może myśli, że go porzucono? Mruczki nie lubią samotności i z pewnością zauważają naszą nieobecność. Samotne chwile z pewnością rekompensują im jednak pieszczoty tuż po powrocie no i oczywiście… napełnienie miseczki! Ten rytuał może sugerować kotu, że wychodzimy na polowanie i wracamy, by go nakarmić 🙂

3. Czy on mną manipuluje?

Nie od dziś wiadomo, że koty są doskonałymi manipulatorami. To po to właśnie, by kierować ludzkimi działaniami, nauczyły się miauczeć na milion różnych sposobów i w najróżniejszych tonacjach. Dobrze wiedza, jak zdobyć od nas to, czego akurat potrzebują. Któż bowiem jest w stanie im się oprzeć? Myśli kociarza często krążą zatem wokół pytania, czy czasem nie został owinięty wokół… kociej łapki?

4. Dlaczego on tak nienawidzi moich kwiatów?

Znasz to? Wszystkie wazony z kwiatami muszą stać w najmniej widocznym miejscu po to, by tylko kot się do nich nie dobrał, nie poobgryzał i nie wywalił z impetem na podłogę. Podobnie jest z doniczkami, w których tak bardzo chciałbyś hodować roślinki. Niestety, wiele kwiatów jest dla naszych pupili trujących, dlatego warto dokładnie przestudiować listę zakazanej zieleniny. Mowa tu zarówno o kwiatach ciętych, doniczkowych, jak również o kuchennych ziołach. A w miejsce bukietów od drugiej połówki warto poprosić na przykład o… czekoladki!

5. Gdzie ten kot się podział!?

Jeśli twój mruczek wychodzi na dwór, z pewnością nie raz zastanawiało cię, gdzie baluje przez tyle godzin. Gdy ty stoisz w oknie i wypatrujesz pupila, ten załatwia ważne sprawy. Dokładne obejście rewiru, oznaczenie go, obdrapanie wszystkich drzew i obwąchanie każdego listka zajmuje trochę czasu. Nie mówiąc już o polowaniu. A w kocich łowach najważniejsza jest… obserwacja. Zwykle czasochłonna. Po tych wszystkich czynnościach zmęczony kot musi uciąć sobie drzemkę. Nierzadko na kanapie u sąsiada.

6. Czy on musi leżeć akurat tutaj?

Koty znane są z nietypowego doboru ulubionych miejsc. Zarówno do spania, jak i do chowania się, czy uskuteczniania toalety. Tak się jednak składa, że miejsca te zazwyczaj są przez nas aktualnie używane, bądź przeznaczone na coś zupełnie innego niż… kot. Książka, którą czytamy, deska, na której prasujemy, poduszka, na której pragniemy położyć głowę. Czasem trudno oprzeć się wrażeniu, że mruczek umyślnie chce nam wejść w paradę. Owszem chce, ale nie ze złośliwości, lecz z miłości! Ulubieniec che być wtedy po prostu bliżej nas!

myśli kociarza
fot. Shutterstock

7. Czy kot myśli, że jestem jego rodzicem?

Koty robią w naszym domu, co tylko chcą. Wiesz dlaczego? Bo uważają ten dom za swój własny. Ale czy przy tej okazji uważają nas za swoich rodziców? Choć opiekujemy się nimi, pieścimy, karmimy i sprzątamy po nich, to najprawdopodobniej mruczki uważają nas za równych sobie członków stada. Kociego stada. Tak, dla kotów jesteśmy dużymi kotami – a jak to u kotów bywa, instynkty rodzinne szybko zanikają na rzecz samodzielności i przeradzają się w równe partnerstwo.

Myśli kociarza

Myśli kociarza potrafią krążyć wokół wielu tematów. Tak bardzo chcielibyśmy uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczących zachowania naszych pupili. Zastanawiamy się także nad tym, jak przekazać i udowodnić kotu nasze własne uczucia.

Jedna rzecz jest jednak pewna – często zazdrościmy mruczkom tego, że są… mruczkami. Chcielibyśmy równie beztrosko spędzać dni, mieć zawsze to, o co prosimy i nie musieć po sobie zmywać! Co zatem najczęściej zaprząta myśli kociarza? To zdecydowanie pytanie, jak by tu w przyszłym wcieleniu również zostać kotem 😉

Autor: Nikoletta Parchimowicz