3 sposoby na okiełznanie nadaktywnego mruczka


Wszędzie go pełno? Jest głośny? Szybki? O, właśnie przebiegł przed ekranem i już pędzi do kolejnego pokoju? Tak, tak, znamy to... Życie z nadaktywnym kotem do najprostszych nie należy. Ale są na to sposoby!

Nadaktywny kot może okazać się nie lada wyzwaniem nawet dla najbardziej doświadczonego kociego opiekuna. Na szczęście jest kilka sposobów na to, by go okiełznać. Tak się składa, że je znamy i chętnie się nimi podzielimy!

Nadaktywny kot – czyli właściwie jaki?

Nadaktywność u kota to wszelkie zachowania, których efektem jest rozładowywanie nadmiaru energii. Nie należy mylić ich ze zwykłym (często młodzieńczym) wigorem. Kocia nadaktywność objawia się przede wszystkim w krótkich, ale za to bardzo intensywnych wybuchach. Wynika to przede wszystkim z naturalnej potrzeby spożytkowania zasobów energii, które zostały nagromadzone podczas odpoczynku. Takie momenty, w których kotu „odbija” (czyli gdy zaczyna biegać po domu, skakać po meblach, szaleńczo drapać drapak, itp.) nazywają się FRAPs – Frenetic Random Activity Periods („nagłe fazy szaleństwa”). Inaczej mówi się o nich zoomy.

Występują one głównie u kotów niewychodzących, które większość czasu w ciągu dnia spędzają na… nicnierobieniu. O wiele częściej można je zaobserwować również u kotów młodych.

Czy powinno nas to niepokoić?

Czy kocie zoomy powinny niepokoić? Nie, naprawdę nie ma się o co martwić. Przypomnij sobie, kiedy ostatnio byłeś bardzo chory… Gdy już dochodziłeś do siebie, miałeś nieodpartą chęć wybrać się na siłownię, zacząć biegać, itp. To twój mózg wysyłał sygnały o nadmiarze energii, którą należy jakoś zużyć. Podobne impulsy od swojego ciała dostaje mruczek i bez ceregieli załatwia tę sytuację, wpadając w stan chwilowej głupawki.

Uwaga!

Podobne do FRAPs mogą być także objawy zespołu falującej skóry. Jest to przypadłość bardzo trudna do zdiagnozowania, ale bezsprzecznie wymagająca leczenia. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Jeśli jednak mamy do czynienia ze zwykłym nadmiarem energii, której kot pozbywa się, szalejąc, możemy zastosować kilka trików, aby rozłożyć jego wybuchy „głupawki” na pomniejsze aktywności.

Sposób pierwszy: zabawa

Zabawa jest dla kota ekwiwalentem aktywności łowieckiej. Najlepiej więc, aby odbywała się tuż przed jedzeniem, dając złudzenie polowania na posiłek. Zabawa nie musi być długa, ale dobrze, by była intensywna i nieźle zmęczyła mruczka. Jeśli jednak nie jest on fanem myszek, piłeczek i wędek, możesz zabrać go na spacer. Dla niewychodzącego kota nawet 5-10 minut na dworze to duże przeżycie. Możesz być pewny, że będzie po nim dłuuugo odpoczywać. Jak się odpowiednio zabrać do wychodzenia na spacerki? Podpowiedzi znajdziesz TUTAJ.

Sposób drugi: miski spowalniające jedzenie

Warto wiedzieć, że największa aktywność kotów przypada na czas zmierzchu i świtu, kiedy normalnie wychodziłyby one na polowanie. 4 rano nie jest wymarzoną porą na zabawę z kotem, dlatego warto pomyśleć i zawczasu przygotować mu jakieś zajęcie na ten czas. Doskonale sprawdzą się tutaj miski spowalniające jedzenie. Te intrygujące naczynka zajmą mruczka na dłuższą chwilę i bardzo możliwe, że powstrzymają go od szaleńczych gonitw po całym domu. Inspiracje do własnoręcznego wykonania takich misek znajdziesz TUTAJ. Podziękujesz sobie zaraz po tym, jak niedługo prześpisz cały poranek!

Sposób trzeci: koci ogródek na parapecie

Na pewno zauważyłeś, że twój kot często siedzi w oknie i patrzy w dal. Stwórz mu tam namiastkę ogródka i zasadź roślinki. Przy doniczkach możesz położyć drewniany pieniek, na którym mruczek będzie mógł przesiadywać i który będzie mógł drapać. Taki mały tarasik będzie zajmował jego uwagę, intrygując strukturą i zapachem. Przy okazji pomoże mu to zadbać o zdrowe trawienie! Więcej o kociej trawie możesz przeczytać TUTAJ.

Kot rasowy i… nadaktywny

Niektóre rasy mają wrodzoną skłonność do nadpobudliwości. Należą do nich koty bengalskie, syjamskie czy sfinksy. One z natury potrzebują więcej ruchu, zabawy i angażujących zajęć. Jednak każdy kot może stać się nadaktywny, jeśli tłumi w sobie zbyt wiele niespożytej energii. To naturalne, że koty potrzebują ruchu i rozrywki, dlatego tak ważne jest, by zapewniać im je w odpowiednich ilościach. Dotyczy to szczególnie kotów niewychodzących, które mają bardzo ograniczony dostęp do wszelkich interesujących i frapujących bodźców.

Autor: Julia Dzierżak
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments