Piloerekcja – co oznacza nastroszony ogon u kota?


Piloerekcja może być zwyczajną zabawą, ale może też być oznaką silnego stresu albo ostrzeżeniem przed atakiem. A czasami to jedynie zachowanie termoregulacyjne.

Z pewnością niejednokrotnie miałeś okazję obserwować swojego – bądź czyjegoś innego – kota, który usilnie stara się zwiększyć swoje rozmiary za pomocą nastroszenia sierści. Piloerekcja – bo tak fachowo nazywa się to zjawisko – występuje u naszych domowych kotów dość powszechnie i pojawia się w wielu sytuacjach.

Rola kociego ogona

Ogon pełni w życiu kota wiele niesłychanie ważnych funkcji. Odpowiada za utrzymanie równowagi, potrafi ogrzać, służy do komunikacji zapachowej (gruczoły, które znajdują się na ogonie, zostawiają koci zapach podczas ocierania) czy okazywania emocji. Koty mają skromnie rozbudowaną mimikę, a samotniczy tryb życia sprawił, że bardzo słabo rozwinięte są u nich również umiejętności komunikacyjne. Ogon pomaga wiele wyrazić. Piloerekcja jest mocnym sygnałem. No właśnie, ale czego?

Piloerekcja – co to takiego?

Piloerekcją (inaczej piloreksją) nazywamy zjawisko jeżenia włosów przez kota. Nie tylko na ogonie, bo piloerekcja pojawia się także na grzbiecie. To instynktowna reakcja organizmu spowodowana pobudzeniem układu nerwowego współczulnego. Jest ona związana z bardzo podstawowymi reakcjami kociego organizmu na zagrożenie. Pod wpływem uwolnienia się reakcji stresowych, mięśnie przywłosowe położone u podstaw mieszków włosowych ulegają pewnego rodzaju skurczom. Ich skutkiem jest wyprostowanie się włosa. To właśnie one są odpowiedzialne za nastroszoną sierść na kocie.

Piloerekcja reakcją na zagrożenie

Piloerekcja jest jednym z podstawowych objawów kociego lęku lub biernej agresji. W obliczu zagrożenia koty, które w naturze unikają konfliktów, robią wszystko, by odstraszyć wroga. Nastroszona kita w optyczny sposób powiększa kota. A większy to zapewne groźniejszy. Mruczek ma nadzieję, że tym zachowaniem pokaże, że nie warto z nim zadzierać i w ten sposób uniknie starcia. Zachowaniu temu często towarzyszy syczenie, wrzask czy warczenie. Kocim celem jest również odstraszenie potencjalnego wroga. Postawa boczna, często występująca w komplecie, ma umożliwić ewentualny odwrót albo atak. Dodatkowo jeszcze bardziej zwiększa rozmiary kota. Kot, który nie będzie miał wyjścia – zaatakuje. Jednak wszystkie poprzedzające atak sygnały miały na celu ataku uniknąć. Będzie to zatem obrona.

Jak już wspomnieliśmy, piloerekcja to reakcja instynktowna, automatyczna. Dlatego pojawia się u kota natychmiastowo. Czasami nawet zanim zobaczy potencjalnego rywala! Ten często w ogóle nie istnieje. Kot potrafi się zjeżyć, gdy się po prostu czegoś przestraszy: dzwonka do drzwi, stuknięcia w ścianę, dźwięku upadających kluczy.

Piloerekcja reakcją na zimno

Czy wiesz, że piloerekcja występuje również u ludzi? Dowodami na to jest przysłowiowa „gęsia skórka” i „stojące dęba ze strachu włosy”. Pojawia się ona właśnie wtedy, gdy się czegoś przestraszymy oraz gdy jest nam zimno. To dokładnie ta sama reakcja pilomotoryczna, która jest „spadkiem” po przodkach sprzed milionów lat. W naszym przypadku nie spełnia już swojej roli – włosy na naszym ciele są znacznie mniej okazałe niż kocie futro. Pozostaje zatem jedynie rola emocjonalna. Jednak dla kotów zadanie termoregulacyjne jest wciąż bardzo istotne. Między wyprostowane włosy dostaje się powietrze. Ogrzane zatrzymuje się pomiędzy nimi. Powstanie warstwy izolującej znacząco wpływa na utrzymanie pożądanej temperatury ciała w razie chłodów.

Piloerekcja w trakcie zabawy

Jeżenie sierści często możemy zaobserwować w przypadku kocich maluchów. Piloerekcja i „stawanie bokiem” jest częstym elementem ich zabaw. Kocie harce to ćwiczenia przygotowujące do dorosłego życia. To dzięki nim koty uczą się możliwości swojego organizmu oraz znaczenia okazywanych emocji. Pamiętajmy jednak, że bawią się również koty dorosłe. Naukowcy udowodnili, że zwierzęta czerpią przyjemność z takiej zwyczajnej zabawy aż do końca swych dni. Oczywiście w przypadku kotów niewychodzących jest ona często substytutem polowania i tak też powinna wyglądać. Czasami jednak nasi dorośli pupile chcą zwyczajnie „powariować”, rozładować emocje i skumulowaną energię – wtedy właśnie obserwować możemy piloerekcję.

Patrz na całość

Skąd mamy zatem wiedzieć, czego oznaką jest kocie zachowanie w danej chwili? Intencje naszego mruczka zawsze należy rozpatrywać w szerszym kontekście. Nigdy nie uda nam się trafnie ocenić jego zamiarów i stanu emocjonalnego w oparciu o jeden element. W ocenie zawsze należy spojrzeć na całość. Ważne jest zachowanie przed, po, mowa całego ciała, a nie tylko wybranej części, a także charakter, osobowość i stan zdrowia kota.

Piloerekcja może być zwyczajną zabawą, ale może też być oznaką silnego stresu albo ostrzeżeniem przed atakiem. Może być też jedynie reakcją na temperaturę. No cóż, koty są skomplikowane i nigdy nie uda nam się stworzyć łatwej instrukcji ich „obsługi”. Nie należy jednak przestawać się jej uczyć!

Autor: Nikoletta Parchimowicz