Kot nie chce jeść i jest osowiały – brak apetytu u chorego kota

Chorowaniu - także kociemu - często towarzyszy brak apetytu. Aby żyć, kot musi jeść. Nawet jeśli choruje.

Zaburzenia łaknienia często towarzyszą kocim chorobom. Gorączka, zatkany nos, upośledzony zmysł smaku i węchu powodują utratę apetytu. Niestety, koci metabolizm jest taki, że zwierzak nie może głodować. Niejedzenie już przez 3 dni skutkuje nieodwracalnym stłuszczeniem wątroby. Dlatego, jeśli kochasz swojego kota, musisz go przechytrzyć i namówić do jedzenia. Tu nie ma żartów!

Oto 12 sposobów na kociego chorowitka

1. Po dobroci, nic na siłę

Staraj się zachęcać zwierzę do jedzenia, ale nie zmuszaj. Koty bardzo źle reagują na stres, który wręcz pogarsza ich stan fizyczny.

2. Spokój i bezpieczeństwo

Staraj się zapewnić zwierzęciu wygodne i ciche miejsce w domu, świetnie sprawdzi się koci domek, legowisko wyłożone kocykiem, kosz na pranie lub łóżko w sypialni. Obserwuj kota – sam Ci pokaże, w którym miejscu będzie mu najwygodniej. Postaw tam miseczki na wodę i karmę (koniecznie w pewnej odległości od siebie).

3. Odizoluj od reszty zwierząt

Szczególnie na czas posiłku. Chory kot nie ma siły na przepychanie się do miski, ale jeśli dasz mu zaciszne miejsce na stołówkę, łatwiej namówisz go do jedzenia.

dwa zaprzyjaźnione koty
fot. Shutterstock

4. Lepiej mniej, ale częściej i treściwiej

Chory kot ma nie tylko mniejszy apetyt, ale i jego układ pokarmowy działa gorzej niż zwykle. Dlatego lepiej podawać mu karmę podzieloną na mniejsze porcje, za to częściej. Ważna jest też kaloryczność i wartość odżywcza. Staraj się wybierać karmy łatwo przyswajalne i łatwo strawne, które nie będą zmuszać żołądka i jelit do wytężonej pracy. Dobrym wyborem są karmy lecznicze dedykowane kotom chorym i rekonwalescentom, mają one postać smakowitego pasztetu o ładnym, mocnym zapachu mięsa lub proszku do rozrabiania z wodą. To prawdziwe bomby odżywcze. Nawet niewielka ilość porcja dostarczy zwierzęciu solidnej ilości wartościowego pokarmu.

5. Zawsze świeże jedzenie

Wybieraj małe opakowania karmy, których zawartość zwierzę może spożyć podczas 1-2 posiłków. Odpada przechowywanie otwartego opakowania z karmą w lodówce. Zawartość świeżo otworzonego opakowania z karmą o temperaturze pokojowej to to, co Twój kot lubi najbardziej. Skusisz nawet smętnego chorowitka.

kot i puszka z karmą
fot. Shutterstock

6. Niekoniecznie karma lecznicza

Tak, dobrze słyszysz. W przypadku chorego kota czasem ważniejsze jest, by kot zjadł cokolwiek (to co lubi), niż męczenie go zmuszaniem do zjedzenia karmy leczniczej, której ostatecznie i tak nie spożyje.

Tu mieści się przypadek szczególny – kot z niewydolnością nerek, stanowczo odmawiający jedzenia karmy nerkowej. Można mu podać karmę bytową, którą lubi, stosując dodatkowo wyłapywacz fosforu (lek). To właśnie obniżanie poziomu fosforu jest najważniejsze w diecie kota z chorymi nerkami.

7. Pacia czyli dwa w jednym

Jeżeli kot je, ale nie chce pić, zmieszaj odrobinę wody z pożywieniem (rozdrobnioną karmą mokrą lub zmiksowanym mięskiem). Za jednym zamachem dostarczysz kotu i jedzenia, i wody.

Gdy chorowitek niechętnie pije wodę

Postaw miseczkę z wodą blisko posłania – na stałe (a przynajmniej na czas choroby).

8. Postaw na płyny i zapach

Podawaj pokarmy półpłynne, o mocnym zapachu, np. tuńczyk w sosie własnym, rosół bez przypraw, z kawałeczkami gotowanego drobiu. Przeciwdziałasz odwodnieniu i dostarczysz kotu porcję energii.

smutny kot
fot. Shutterstock

9. Podgrzej jedzenie przed podaniem

Dzięki temu będzie miało mocniejszy zapach, który zachęci kota do jedzenia, nawet jeżeli w wyniku choroby ma osłabiony węch.

10. Posmaruj łapkę lub pyszczek kota niewielką ilością pokarmu

Jako czyścioszek będzie czuł potrzebę wylizania, a myjąc się, zje jedzonko. To też dobry sposób na podawanie leków w postaci past do jedzenia.

kot myje łapkę
fot. Shutterstock

11. Leki pobudzające apetyt

Najbezpieczniejsze są zastrzyki z witamin z grupy B, zwiększają apetyt w naturalny sposób,  nie mają skutków ubocznych (poza pieczeniem w chwili wstrzykiwania – trzeba to robić szybko, idealnie w „gulkę” po podaniu kroplówki – o ile kot dostaje kroplówki, np. nerkowiec). W trudnych przypadkach lekarz weterynarii może też przepisać leki na receptę, takie jak relanium lub peritol – mają one jednak skutki uboczne i powinny być stosowane krótko i tylko w trudnych przypadkach.

12. Pokarm przez strzykawkę

To ostateczność, gdy nie ma innego, bardziej pokojowego sposobu, by namówić kota do jedzenia. Najlepiej sprawdzają się strzykawki o pojemności 5-10 ml. Zmiksowany z wodą pokarm, półpłynną paćkę z odżywczego pasztetu lub convalescenta podawaj kotu bezpośrednio do pysia, ostrożnie umieszczając koniec plastiku strzykawki z boku pyszczka, wstrzykując niewielkimi porcjami na język, dając kotu czas na przełknięcie. Za jednym podejściem dorosły kot powinien w ten sposób zjeść minimum 5 ml pokarmu. Powtarzaj dokarmianie co około 3-4 godziny, w zależności od tego, ile zwierzak jest w stanie spożyć za jednym podejściem.

Bądź delikatny ale stanowczy, działaj sprawnie i bezboleśnie. Nie „pstrykaj” zawartością strzykawki do gardła, bo kot się zakrztusi, ale na tylną część języka i daj kotu czas na przełknięcie jedzonka. Mów do kota spokojnym głosem, przytulaj. To podziała odstresowująco. Ale też nie przeciągaj karmienia w nieskończoność. Sam zobaczysz, że ten sposób działa i co najważniejsze – uratował już wielu kocich niejadków.

Autor: Joanna Nowakowska