5 poświęceń, na które zdobywa się każdy koci opiekun


Choć kochasz swojego pupila nad życie, na pewno nie raz zdarzyło ci się przeklinać w duchu: „co ja się z tobą mam, ty kocie!” Cóż, nikt nie mówił, że życie opiekuna jest usłane różami!

Oto najczęstsze poświęcenia kociego opiekuna. Sprawdź, ile z nich dotyczy też ciebie!

Poświęcenie nr 1: Twój dom przestaje być strefą (s)pokoju

Innymi słowy mówiąc, walczysz o wszystko! Walczysz, próbując wyszczotkować kota, kiedy on sobie tego nie życzy. Walczysz o skrawek miejsca na kanapie. Toczysz ciągłe boje o dostęp do kuchni i możliwość swobodnego przygotowania obiadu (kot, licząc na smakowity kąsek, dwoi się i troi biegając pomiędzy twoimi nogami). Walczysz nawet z samym sobą, potykając się po raz kolejny o zabawkę leżącą na środku pokoju, którą oczywiście kot wzgardził. To bardzo ważne ustępstwo, na które idzie każdy koci opiekun: wie, że jego dom już nigdy nie będzie oazą spokoju.

Poświęcenie nr 2: Zarywasz noce

Przynajmniej od czasu do czasu zaliczasz nie do końca przespaną noc. Czasem wynika to z choroby kota i konieczności całodobowego podawania leków. Nazwijmy to „sytuacją, którą należy zaakceptować będąc odpowiedzialnym opiekunem mruczka”. Kot chory – trzeba mu pomóc, to oczywiste.

Niestety, w znakomitej większości przypadków brak snu nie wynika z przyczyn obiektywnych, ale zdarza się wtedy, kiedy… futrzak przeobraża się w nocnego krzykacza, biegacza i odkrywcę domowych zakamarków. Czasem takie zachowania dyktuje pełnia księżyca, a czasem po prostu kocia natura 😊 Tak czy siak – niedosypiasz. To poświęcenie zrozumie tylko inny kociarz!

Poświęcenie nr 3: Już żaden urlop nie będzie taki, jaki jak kiedyś

Niby cieszysz się na myśl o pobycie w ciepłych krajach. Myślami jesteś już na Mazurach/nad morzem/w górach (niepotrzebne skreślić). Teoretycznie już nie możesz się doczekać wyjazdowego weekendu. Ale wiesz jednocześnie, że czasy całkowitej beztroski skończyły się wtedy, kiedy w twoim domu pojawił się puchaty futrzak.

Po prostu się martwisz: tym, kto z nim zostanie, gdy ciebie nie będzie, czy sobie poradzi, czy będzie tęsknił… A kiedy już wyjeżdżasz, myślami jesteś w domu, ze swoim kochanym puszkiem-okruszkiem! Oto poświęcenie godne prawdziwego kociarza: myślisz o swoim pupilu nawet na wakacjach!

Poświęcenie nr 4: Godzisz się z uszczuplonymi finansami

W zasadzie zastanawialiśmy się, czy w ogóle umieścić ten punkt w kategorii „poświęcenia kociego opiekuna”. Zazwyczaj dogadzanie kotu przysmakami, nowymi zabawkami, posłaniami sprawia kociarzom przyjemność. Faktem jest jednak, że każdy kociarz musi czasem poświęcić swoje potrzeby na rzecz potrzeb mruczka i odmówić sobie zakupu czegoś, czego bardzo pragnie. Czy to ze względu na nieprzewidziane wizyty u weterynarza, czy siatkowanie okien bądź kupno nowego drapaka, bo poprzedni sypie się w drobny mak. Twoje finanse bywają nadszarpnięte, ale godzisz się z tym – mruczek dostarcza ci wiele radości i rekompensuje straty w budżecie!

Poświęcenie nr 5: Nie jesteś już (wielką) duszą towarzystwa

Zdziwiony? Założymy się, że mówisz: to nie ja… W ramach testu, mamy dla ciebie pytania:

  • Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się wrócić z imprezy wcześniej, ponieważ mruczek zbyt długo siedzi sam? A może z jakiejś zrezygnowałeś, bo masz poczucie, że kot ma kiepski humor i trzeba go poprawić?
  • Czy podczas imprez opowiadasz o tym, jak piękny i wspaniały jest twój kot, a następnie zauważasz, że ludzie podejrzanie szybko zmieniają temat rozmowy albo uciekają od twojego towarzystwa? 😉

Sam widzisz. Czasem nie bywasz już takim szalonym imprezowiczem, jak kiedyś, a wszystko dzięki… Twojemu ogoniastemu przyjacielowi!

Inne poświęcenia kociego opiekuna

Teraz czas na was! Jakie poświęcenia kociego opiekuna powinniśmy dodać do listy? Koniecznie podzielcie się z nami swoimi opiniami w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak