Do klasy o jakim profilu chodziłby twój kot w kociej szkole?


Gdyby istniała kocia szkoła, to do klasy o jakiej specjalizacji posłałbyś swojego mruczącego pupila? Podziel się z nami odpowiedzią!

Rozpoczął się rok szkolny. Większość z uczniów już nie mogła się go doczekać! Choć na początku edukacji program jest taki sam dla wszystkich, to z czasem klasy dzielą się na poszczególne specjalizacje. W końcu niektóre dzieci wolą przedmioty ścisłe, inne preferują te humanistyczne. Dzięki takiemu systemowi każdy może rozwijać się w tej dziedzinie, która bardziej go interesuje. A co by było, gdyby istniała kocia szkoła?

Kocia szkoła

A gdyby tak do szkoły chodziły zwierzaki? W szkole dla kotów musiałoby funkcjonować wiele klas z różnymi specjalizacjami, bo nasze mruczki są od siebie bardzo różne. Różne są także ich najwybitniejsze umiejętności i zainteresowania. Oto nasza kocia szkoła i 6 różnych klas. Do której chodziłby twój kot?

1. Klasa artystyczna

Koty są bardzo kreatywne, a ich łapki niejedno potrafią zmalować. Zajęcia w klasie artystycznej mogłyby obejmować: wycinanki z kartonu, tworzenie abstrakcyjnych wzorów z żywności, komponowanie mozaik z rozbitych doniczek i wazonów, malowanie na lustrze, a także różnorakie budowle z materiałów żwirkopodobnych. Te mogłyby wygrać niejeden konkurs architektoniczny.

2. Klasa aktorska

Kocia szkoła musiałaby posiadać profil aktorski. Koty są bowiem stworzone do grania w przedstawieniach – ich ulubionym rodzajem sztuki jest oczywiście dramat. Każdego kota interesują jedynie główne role, dlatego bez skrupułów walczyłyby o nie zębami i pazurami, ukazując szeroki wachlarz swoich umiejętności w dziedzinie tęsknych, zazdrosnych, obwiniających spojrzeń, a także żałobnych, cierpiętniczych i jękliwych miauków. Ich jedyny warunek brzmiałby jednak: proszę, żadnych kostiumów.

3. Klasa muzyczna

Jeśli w szkole dla kotów znalazłaby się klasa aktorska, nie mogłoby zabraknąć również muzycznej. Który kot nie nadaje się bowiem do chóru? No chyba tylko jakiś wyjątkowy milczek. Gdyby tylko jakiś wybitny nauczyciel nad tym zapanował… Mógłby powstać chór iście anielski. Koty przecież regularnie ćwiczą swoje stylizacje wokalne w domu przed posiłkiem bądź gdy cierpliwie czekają na wejście do pokoju lub łazienki za zamkniętymi drzwiami. Czyż nie? Prymusami w takiej klasie byłyby: kot syjamski, orientalny, jawajski, tajski, tonkijski i singapurski – te rasy to zawodowi miauczyciele.

4. Klasa informatyczna

Czy ktoś mieszka z kotem, który uwielbia komputery? Założymy się, że tak. Wobec tego ta klasa jest dla niego! W programie zajęć: wylegiwanie się na klawiaturze, podgryzanie kabli, majsterkowanie przy klawiszach, włączanie dziwnych funkcji, wysyłanie wiadomości pisanych ogonem, kasowanie cennych treści. Koty bez wątpienia znają się i lubią z komputerami, w związku z tym to mogłaby być ich ulubiona klasa. Zresztą… w jakiej innej znajdą mysz?

5. Klasa fizyczna

Koty bez wątpienia mają tęgie umysły. W klasie fizycznej mogłyby pogłębiać wiedzę na temat praw kociej fizyki, które zresztą zostały już ustalone. Niektóre z nich to: „kot zmienia stan skupienia w zależności od naczynia, w którym się znajduje”; „kot zawsze znajduje się po niewłaściwej stronie drzwi”, dźwięk dociera do kota wybiórczo”. Inne znane prawa dotyczą kociego magnetyzmu, kociej termodynamiki, kociego przyspieszenia czy kociego przeciągania.

6. Klasa sportowa

A teraz coś dla sportowców. Choć niektóre mruczki wolą większość czasu poświęcać na kumulowanie energii, to niektóre z chęcią wciąż ją rozładowują. Dla takich uczniów kocia szkoła oferuje: biegi, skoki, wspinaczkę, tory przeszkód i wreszcie rozciągnie oraz jogę dla zaawansowanych. Oczywiście każda lekcja kończyłaby się opalaniem w promieniach słońca i solidną drzemką.

Czy już wiesz, do jakiej klasy najchętniej udałby się twój pupil? A może trzeba by dla niego otworzyć zupełnie nowy profil? Koniecznie podziel się swoim zdaniem na ten temat w komentarzu!

Autor: Nikoletta Parchimowicz