Kot kicha i prycha? To może być przeziębienie


Męczące infekcje atakują nie tylko ludzi - twój kot również jest na nie narażony.

Osłabienie, katar, kaszel, czasem gorączka – wszyscy wiemy, jak frustrujące może być zwykłe przeziębienie. W przypadku ludzi zwykle nie wymaga specjalnego leczenia – wystarczą leki bez recepty, ciepłe łóżko i nieco cierpliwości. A jak to wygląda u naszych mruczących przyjaciół? Przeziębienie u kota – co trzeba wiedzieć?

Co wywołuje przeziębienie u kota?

Infekcję powodują bakterie i wirusy, które atakują osłabiony organizm, wywołując szereg przykrych objawów. Przeziębienie ma ścisły związek ze spadkiem odporności, który może być następstwem np. wychłodzenia. Nie bez przyczyny najwięcej zachorowań ma miejsce zimą – koty niewychodzące są nieprzyzwyczajone do dużych wahań temperatur. Często wystarczy drzemka na chłodnym parapecie przy nieszczelnym oknie, nie wspominając o wyjściu (nawet krótkim) na balkon czy na podwórko.

Czasem źródłem zakażenia może być też koci opiekun – ostatecznie codziennie przynosimy do domu tysiące zarazków tylko pod butami i na odzieży. Niektórymi typami infekcji kot może się też zarazić bezpośrednio od nas – o ile uważa się, że wirusy atakujące ludzi nie przenoszą się na zwierzęta, tak niestety bakterie mogą już stanowić dla nich zagrożenie. Jeśli więc dopadło nas przeziębienie, na wszelki wypadek powstrzymajmy się od tulenia w tym czasie kota…

Przeziębienie u kota – objawy

Po czym rozpoznać, że nasz kot prawdopodobnie jest przeziębiony? Symptomy są bardzo typowe, choć na początku mogą być mniej widoczne niż w przypadku ludzi (koty świetnie maskują wszelkie problemy zdrowotne). Czujność opiekuna powinny wzbudzić takie objawy jak:

  • spadek energii, osowiałość
  • mniejszy apetyt, nagła niechęć do jedzenia suchej karmy (może być spowodowana bólem gardła)
  • kichanie, pociąganie noskiem, wydzielina z nozdrzy
  • szkliste oczy, wydzielina w kącikach
  • „zachrypnięty” głos, kaszel
  • gorączka
  • dreszcze

Przeziębienie u kota – leczenie

Zakatarzony człowiek na ogół zostaje przez kilka dni w domu, bierze witaminy i leki bez recepty i powoli dochodzi do siebie. Czy tak samo jest z kotem? Niestety nie zawsze – wszystko zależy od rodzaju przeziębienia. W przypadku łagodnej infekcji spowodowanej atakiem wirusów, koci organizm rzeczywiście często zwalcza ją samodzielnie w ciągu kilku dni. Problemem są infekcje mieszane i typowo bakteryjne – w ich przypadku bez antybiotyków raczej się nie obędzie. Ponieważ nie jesteśmy w stanie samodzielnie stwierdzić, co dokładnie wywołało przeziębienie u naszego kota, tak czy inaczej jesteśmy zobowiązani zabrać go do specjalisty.

w jakim wieku kastrować kota
fot. Shutterstock

Weterynarz z pewnością osłucha naszego pupila, zmierzy mu temperaturę, sprawdzi węzły chłonne i obejrzy gardło. W zależności od rozpoznania, zadecyduje o leczeniu objawowym bądź wdrożeniu antybiotyku. Do nas należy zadbanie o to, by przeziębiony kot przebywał w cieple i miał stały dostęp do świeżej wody. Duże znaczenie ma też dieta, która w czasie choroby powinna być lekkostrawna i zarazem bogata w wartościowe składniki. Jeśli u kota występuje ból gardła, konieczne może być odstawienie suchej karmy na rzecz mokrej.

Jak chronić kota przez przeziębieniem?

Jak doskonale wszystkim wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Chcąc zminimalizować ryzyko przeziębienia u kota, należy przede wszystkim wystrzegać się narażania go na gwałtowne zmiany temperatur. Jeśli nasz kot nie wychodzi regularnie na dwór przez cały rok, to w sezonie jesienno-zimowym lepiej ograniczyć mu wyjścia na balkon i spacery – zwłaszcza po śniegu. W przypadku wspólnych podróży upewnijmy się, że koci transporter jest dodatkowo ocieplony – włóżmy do środka dodatkowy koc, osłońmy otwory przed przeciągiem. Nie zapominajmy, że ryzyko wychłodzenia może wystąpić także w domu! Jeśli nasz kot lubi przesiadywać w oknie, upewnijmy się, że jest ono doszczelnione. Na parapecie umieśćmy kocyk lub poduszkę.

Nie zapominajmy, że spadek odporności może być też spowodowany stresem. Dbajmy, by w życiu naszego pupila było go jak najmniej. Unikajmy zmian w rutynie i otoczeniu, poświęcajmy mruczkowi dużo uwagi i obserwujmy jego nastroje. A jeśli cokolwiek w jego zachowaniu wyda nam się niepokojące, nie zwlekajmy ze zwróceniem się po pomoc do specjalisty.

Autor: Agata Kufel