Czy kot cierpi w małym mieszkaniu?

Czy mały metraż wyklucza kociego lub kolejnego kociego lokatora? Niekoniecznie! Wystarczy zadbać o przestrzeń pionową. To ona warunkuje dobre samopoczucie kota.

Wielu kocich miłośników myśli, że nie może wziąć pod swój dach mruczka z powodu warunków mieszkaniowych. „Lepiej nie mieć kota, niż trzymać go w małym mieszkaniu”, „kot będzie się tu męczył”, „mam za mało miejsca”. Czy aby na pewno? Czy kot będzie cierpiał w małym mieszkaniu?

Choć koty wymagają mniej przestrzeni niż psy, to nie może im jej brakować. Faktycznie nie będą szczęśliwe w małym i źle zorganizowanym środowisku. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia ilości zwierząt. Jednak w przeciwieństwie do psów, koty mierzą swoją przestrzeń… pionowo. Mały metraż wcale nie musi zatem oznaczać dla kota ciasnoty.

Kot w małym mieszkaniu? Patrz w górę!

Mierząc wielkość swojego mieszkania, bierzesz pod uwagę metry kwadratowe. Tymczasem kot widzi je przez pryzmat wielu terytoriów rozmieszczonych na różnych poziomach. Na przykład: dla ciebie puste mieszkanie bez mebli nadal ma identyczną ilość metrów kwadratowych, jak to umeblowane. Dla kota natomiast to niebezpieczna przestrzeń nienadająca się do zamieszkania z powodu braku poziomów. Wystarczy, że w takim pustym mieszkaniu postawisz jeden mebel i dla kota nagle powiększa się ono dwukrotnie.

koty w mieszkaniu
fot. Shutterstock

Kot w pustej przestrzeni czuje się zupełnie bezbronny. Najpewniej skieruje się do kąta i w przestrachu będzie wypatrywał zagrożenia. Gdy w pokoju postawisz krzesło – kot prawdopodobnie wdrapie się na nie i z jego poziomu będzie czuł się o wiele bezpieczniej. Czy już rozumiesz kocie postrzeganie świata?

Jak urządzić kocie mieszkanie?

Jeśli masz małe mieszanie, to prawdopodobnie nie zbudujesz w nim kociej autostrady i nie ustawisz dziesięciu drapaków. Jednak mimo to nadal możesz stworzyć dla mruczka doskonałe warunki. Wstawiając półkę, fotel, pudło, deskę do prasowania i umożliwiając kotu korzystanie z tych przedmiotów – powiększasz jego przestrzeń. Nowoczesny styl nie gwarantuje skrytek i zakamarków, w których kot mógłby się schować, bądź zdrzemnąć. W każdym mieszkaniu są jednak parapety – urządź tam koci kącik. Zamontuj też stabilną półkę, kup wysoki drapak, pozwól mruczkowi wskakiwać na meble.

kot na półce
fot. Shutterstock

Kot musi mieć dostęp do przestrzeni pionowej. Jeśli w domu nie ma takiej przeznaczonej specjalnie dla kota, pozwól mu korzystać z tej stworzonej dla ciebie. Inaczej zwierzę będzie nieszczęśliwe – z pewnością odbije się to na waszych wzajemnych relacjach. Przez brak poczucia bezpieczeństwa najprawdopodobniej narastać będą problemy z kocim zachowaniem, a w konsekwencji z jego zdrowiem. Wielość poziomów jest niezbędna przy kociej parce bądź jeszcze większej ilości mruczków w jednym domu.

Kot w małym mieszkaniu? Nie zapomnij!

Nawet w małym mieszkaniu nie możesz zignorować zasad dotyczących kuwety i miseczek. Kocia łazienka nie może być ulokowana obok jadalni. Miski z jedzeniem i wodą powinny stać oddzielnie. Jeśli masz więcej niż jednego kota, zaopatrz się w dwie kuwety i karm koty oddzielnie. Zwierzęta te nie lubią jeść wspólnie i wolą, gdy woda nie ma styczności z jedzeniem i toaletą.

Powiększ mieszkanie prostymi trikami

Rozejrzyj się po swoim mieszkaniu. Z pewnością zauważysz wiele niewykorzystanego miejsca, które z przyjemnością urządziłby po swojemu twój kocurek. Dostosowując się do własnego gustu i możliwości, w prosty sposób możesz powiększyć mieszkanie w kocich oczach. Zaopatrz się w:

  • kocie drzewka z dużą ilością półek;
  • wysokie drapaki (niekoniecznie szerokie i z dużą podstawą, jeśli nie masz miejsca) – powinny być przymocowane do ściany na stałe dla stabilności;
  • zwykłe stabilne półki, do których doskoczy mruczek;
  • kocie schody z półek;
  • swobodny dostęp do parapetu;
  • kocie miejsce na lodówce;
  • karton, a najlepiej dwa;
  • łóżeczka-hamaki (koty nie przepadają za spaniem na podłodze);
  • tunele – kupione bądź samodzielnie zbudowane.

Dwa koty na jednym terenie

Koty przebywające tylko w domu wyznaczają swoje terytoria dokładnie tak samo, jak robiłyby to na wolności. Jednak siłą rzeczy do podziału i organizacji mają mniejszą ilość terenu. Jeśli mruczek jest jedynakiem, to całe mieszkanie jest jego. Jeśli jednak musi dzielić się z innym kotem, to dochodzi do ustanowienia harmonogramu. Co to oznacza? Koty nie muszą się lubić, aby razem żyć – wystarczy, że będą się tolerować i unikać.

półka dla kota
fot. Shutterstock

Koci harmonogram umożliwia wspólne życie na ograniczonej przestrzeni. Jeden kot będzie zajmował określone pomieszczenie, mebel, czy półkę o danej porze. I jeśli drugi kot chce uniknąć awantury, będzie to akceptował. Jeśli również rości sobie prawa do tego miejsca, to z pewnością wybierze inną porę. Problem pojawia się wtedy, gdy kot postanowi zająć teren niezgodnie z harmonogramem. Mądry kot ustąpi i nie ruszy tak zwanych terenów nienegocjowalnych, a więc takich, które w całości i o każdej porze należą do jednego osobnika. Jeśli zapewnisz każdemu mruczkowi dostęp do takich miejsc i swobodny wybór – w domu powinien panować spokój.

Przemeblowanie? O nie!

Teraz, gdy wiesz już, jak ważne są dla kota pewne stałe miejsca w domu i ile kosztowało go ustalenie kociego harmonogramu, powinieneś zrozumieć, jaką tragedią może się okazać remont, czy przemeblowanie. Nie wspominając o przeprowadzce… Takie sytuacje zdarzają się w życiu każdego i nie możemy stać się więźniami mieszkania, jednak w miarę możliwości, dla dobra naszych przyjaciół unikajmy tego typu „atrakcji”.

Czy koty muszą wychodzić?

Kolejnym minusem małych mieszkań w blokach jest brak ogrodu, w którym kot mógłby spełniać swoje łowieckie potrzeby. Choć dyskusja na temat tego, czy koty trzeba wypuszczać, czy też nie wciąż trwa i trudno dojść kociarzom w tej kwestii do porozumienia, to prawda jest taka, że niewychodzące koty są przede wszystkim bezpieczne. A to od opiekuna zależy czy kot w zamknięty w czterech ścianach będzie szczęśliwy. Zawsze możesz zagospodarować mruczkowi balkon, pamiętaj jednak o solidnej konstrukcji zabezpieczającej.

Koty potrzebują powierzchni wspinaczkowych oraz miejsc, w których mogą się ukryć. 100-metrowe puste mieszkanie bez poziomów i zakamarków będzie dla nich zdecydowanie mniej komfortowe, aniżeli 40-metrowe dobrze rozbudowane pionowo wnętrze. Jeśli koci dom będzie środowiskiem urozmaiconym, to nie będzie miała znaczenia jego wielkość. Jak widzisz, kot jak najbardziej może być szczęśliwy w małym mieszkaniu, jednak trzeba o to zadbać.

Autor: Nikoletta Parchimowicz